Spojrzenie w wakacyjne niebo 2026

Posted by on 25 czerwca 2026

Spojrzenie w wakacyjne niebo 2026

Pół roku minęło jak z bicza trzask, a w związku z tym tego lata, w okre­sie urlo­pów i waka­cji,  będziemy się sta­rać w pełni  korzy­stać z dobro­dziejstw sło­necz­nego nieba dopóki czas pozwala.  Rze­czy­wi­ście, jest to bowiem okres dłu­gich dni, a nie­zwy­kle krót­kich nocy, które nie­zbyt sprzy­jają obser­wa­cjom astro­no­micz­nym. Tym nie mniej, jak zoba­czymy, wiele cie­ka­wych zja­wisk będziemy mogli zaob­ser­wo­wać na nie­bie w okre­sie tego­rocz­nych waka­cji. Na wyróż­nie­nie, zasłu­gują w dru­giej deka­dzie sierp­nia: cał­ko­wite zaćmie­nie Słońca (w Pol­sce czę­ściowe),  potem słynne Per­se­idy, a na koniec  dekady czę­ściowe zaćmie­nie Księ­życa. Posta­rajmy się w tym celu wyko­rzy­stać wolny czas, a być może pogoda dosto­suje się do naszych ocze­ki­wań.  Zatem z głową  pod­nie­sioną do góry, spójrzmy co  na naszej sfe­rycz­nej sce­nie szy­kuje nam pogodne niebo.

W mie­siące waka­cyjne, na połu­dniowo-wschod­nim nie­bie, gdy dobrze się ściemni, a w lipcu to dopiero około godz. 23, kró­luje tzw. Trój­kąt letni. Two­rzą go trzy gwiazdy pierw­szej wiel­ko­ści:  Deneb, Wega i Altair. Należą one, w kolej­no­ści, do gwiaz­do­zbio­rów: Łabę­dzia, Liry i Orła. W trój­ką­cie tym, naj­wy­żej nad hory­zon­tem, mie­ści się pra­wie w cało­ści Łabędź (jego jasne gwiazdy two­rzą krzyż), na prawo, nieco poni­żej Lira i u dołu Orzeł.  Przez wszyst­kie te trzy gwiaz­do­zbiory, w ich tle,  prze­biega Droga Mleczna, czyli nasza Galak­tyka. Aby ją na nie­bie dostrzec, wystar­czy tylko sprawne oko i poświę­ce­nie paru chwil w bar­dzo późny pogodny wie­czór, ale z dala od miejsc zanie­czysz­czo­nych roz­pro­szo­nym świa­tłem.   W dru­gim tygo­dniu waka­cji szkol­nych, w dniu  6 lipca po połu­dniu, Zie­mia na orbi­cie oko­ło­sło­necz­nej znaj­dzie się naj­da­lej od Słońca (w aphe­lium), w odle­gło­ści ponad 152 mln km od niego. Nato­miast Słońce w swej „wędrówce” po Eklip­tyce podąża powoli  ku rów­ni­kowi nie­bie­skiemu, przez co jego dekli­na­cja będzie sys­te­ma­tycz­nie maleć, a w związku z tym noce staną się nie­znacz­nie, ale coraz to dłuż­sze, a dni coraz to nie­stety  krótsze.

W Kra­ko­wie, w dniu 1 lipca Słońce wscho­dzi o godz. 4.35, a zacho­dzi o godz. 20.52, czyli dzień będzie trwał 16 godzin i 17 minut. Będzie już krót­szy od naj­dłuż­szego dnia w roku o 6 minut; nato­miast 31 sierp­nia Słońce wscho­dzi o 5.54, a zacho­dzi o 19.26, czyli będzie nam świe­cić przez 13 godzin i 32 minuty: zatem przez waka­cje ubę­dzie nam dnia o 2 godziny i 45 minut. W mię­dzy­cza­sie zaś, Słońce w swej „wędrówce” wśród zna­ków Zodiaku, przej­dzie 22 lipca, ze znaku Raka w znak Lwa, a w mie­siąc póź­niej, wstąpi w znak Panny. Jeśli zaś cho­dzi o aktyw­ność magne­tyczną Słońca, to utrzy­muje się ona nadal na  śred­nim pozio­mie. Nieco zwięk­szona, w jego koń­czą­cym się 25 cyklu aktyw­no­ści, może wystą­pić pod koniec sierp­nia, czego widomą oznaką będzie nie­wielki wzrost ilo­ści plam i roz­bły­sków w fotos­fe­rze Słońca.  Zawsze należy się liczyć z nie­spo­dzian­kami z jego strony; np. roz­bły­skami i wyrzu­tem pla­zmy w prze­strzeń mię­dzy­pla­ne­tarną, co być może, ale nie musi, zaowo­co­wać moż­li­wo­ścią zaob­ser­wo­wa­nia nawet w Mało­pol­sce zorzy polarnej.

Księ­życ nato­miast roz­pocz­nie i zakoń­czy waka­cje podą­ża­jąc  do ostat­niej kwa­dry. Kolej­ność jego faz w lipcu będzie nastę­pu­jąca:  ostat­nia kwa­dra 7.VII. o godz. 21.29, nów 14.VII. o godz. 11.43, pierw­sza kwa­dra 21.VII. o godz. 13.06 i peł­nia 29.VII. o godz. 16.36. W sierp­niu zaś: ostat­nia kwa­dra 6.VIII. o godz. 04.21, nów 12.VIII. o godz. 19.37 (cał­ko­wite zaćmie­nie Słońca), pierw­sza kwa­dra 20.VIII. o godz. 04.46 i peł­nia 28.VIII. o godz. 06.18 (czę­ściowe zaćmie­nie Księ­życa).  W pery­geum (naj­bli­żej  Ziemi) znaj­dzie się Księ­życ  13.VII. o godz.10 oraz 10.VIII. o godz. 13. Nato­miast w apo­geum (naj­da­lej od Ziemi) będzie   25.VII. o godz. 19, oraz 22.VIII. o godz.10. Cał­ko­wite zaćmie­nie Słońca w Euro­pie będzie widoczne na Gren­lan­dii, Islan­dii i w Hisz­pa­nii. W Pol­sce tylko jako czę­ściowe, począ­tek: 19.15, mak­si­mum: 20.07 i koniec: 20.56. Nato­miast czę­ściowe zaćmie­nie Księ­życa  28.VIII., roz­pocz­nie się o godz. 4.33, mak­si­mum: 6.13 a koniec w Kra­ko­wie pod horyzontem.

Warto też pamię­tać, że 20 lipca minie już 57 lat, od kiedy to sta­tek Apollo 11 wylą­do­wał na Księ­życu, a dzień póź­niej, stopy czło­wieka  (Neil Arm­strongBuzz Aldrin) po raz pierw­szy dotknęły powierzchni Srebr­nego Globu. Wypada  zatem spoj­rzeć bar­dziej sen­ty­men­tal­nie na naszego natu­ral­nego sate­litę, będą­cego aktu­al­nie rezer­wa­tem ści­słym, gdzie jak głosi legenda, wciąż na nowych śmiał­ków ze statku ARTEMIS IV (a dotych­czas było ich tylko 12) czeka nasz Mistrz Twar­dow­ski.

Ponadto, Księ­życ w swej wędrówce po nie­bo­skło­nie waka­cyj­nym, zbliży się po pół­nocy do Ple­jad  (11.VII), pod wie­czór (17.VII.) do Wenus, co będziemy obser­wo­wać, jeśli pogoda dopi­sze. Zbliży się też do innych jasnych gwiazd jak: Regu­lus, Spica czy Anta­res, ale te zja­wi­ska nie będą widoczne z tery­to­rium Pol­ski i Europy.

Jeśli zaś cho­dzi  o pla­nety, to Mer­ku­rego  będzie można obser­wo­wać na poran­nym nie­bie, nisko nad wschod­nim hory­zon­tem, dopiero od 12 lipca do 22 sierp­nia. Potem skryje się w pro­mie­niach Słońca.  Naj­lep­sze warunki do jego obser­wa­cji wystą­pią na prze­ło­mie lipca i sierp­nia, gdy oddali się na nie­bie od Słońca pra­wie o 20 stopni, poprze­dza­jąc jego wschód o ponad godzinę.

Wenus przez całe waka­cje będzie widoczna na wie­czor­nym nie­bie, peł­niąc rolę Gwiazdy Wie­czor­nej, a zacho­dzić będzie dopiero dobre 2 godz. po Słońcu, kąpiąc się w zorzach wie­czor­nych. Mak­si­mum jasno­ści osią­gnie 15 sierp­nia, będzie wtedy naj­da­lej na nie­bie od naszej gwiazdy, aż o 46 stopni w elon­ga­cji zachodniej.

Mars, prze­by­wa­jący w gwiaz­do­zbio­rze Byka, będzie tam widoczny  dopiero po  pół­nocy. Pod koniec waka­cji poprze­dza wschód Słońca o trzy godziny. W opo­zy­cji do niego znaj­dzie dopiero 19 lutego 2027roku  i wtedy będzie go można obser­wo­wać przez całą noc. Do Marsa zbliży się Księ­życ w dniu 9 sierp­nia, ale to zja­wi­sko  będzie u nas widoczne dopiero w dzień o godz. 7.30.

Jowi­sza ze swą gro­madką gali­le­uszo­wych księ­ży­ców, prze­bywa w gwiaz­do­zbio­rze Raka i przez waka­cje wypo­czywa w pro­mie­niach Słońca, zatem będzie u nas nie­wi­doczny na nie­bie. W koniunk­cji ze Słoń­cem będzie 29 lipca.

Saturn zaś przy­stro­jony w pier­ście­nie, które możemy podzi­wiać już przez nie­wielką lunetę, gości w gwiaz­do­zbio­rze Ryb. Na początku waka­cji, wscho­dzi już przed pół­nocą i stop­niowo coraz to wcze­śniej poprze­dza wschód Słońca. Będzie on w opo­zy­cji do niego dopiero w dniu 4 paź­dzier­nika, zatem będzie go można wtedy obser­wo­wać na noc­nym nie­bie przez cały okres waka­cji akademickich.

Nato­miast Uran Nep­tun widoczne będą w dru­giej poło­wie nocy, odpo­wied­nio w gwiaz­do­zbio­rach BykaRyb. Koń­cówka waka­cji będzie szcze­gól­nie dobrym okre­sem do obser­wa­cji  Nep­tuna, który cho­dzi po nie­bie w parze z Satur­nem, a jego opo­zy­cja to 19.IX. Uran zaś na początku waka­cji wędruje  z pobli­skim mu Mar­sem, a pod ich koniec poprze­dza wschód Słońca już o ponad 4 godziny.  Aby te dale­kie pla­nety  dostrzec, musimy się jed­nak posłu­żyć do obser­wa­cji lunetą.

Jeśli zaś cho­dzi o natu­ralne fajer­werki, to w dru­giej poło­wie lipca, z mak­si­mum 28.VII., można obser­wo­wać powolne mete­ory z roju Akwa­ry­dów, któ­rych radiant leży w gwiaz­do­zbio­rze Wod­nika; w obser­wa­cjach wie­czor­nych będzie nam prze­szka­dzał Księ­życ pra­wie w pełni.  Nato­miast od 17 lipca do 24 sierp­nia pro­mie­niują – znane ludziom od stu­leci – Per­se­idy, zwane też łzami św. Waw­rzyńca. Główne, roz­cią­głe ich mak­si­mum wystąpi w dzień 12 i nocą 12/13 sierp­nia.  Obser­wa­cjom  nie będzie prze­szka­dzał Księ­życ w nowiu, a wcze­śniej­sze zaćmie­nie Słońca tylko wzmocni nasze ape­tyty obser­wa­cyjne. Zatem zapra­szam do  obser­wa­cji  tego słyn­nego roju mete­orów – warto bowiem zarwać tro­chę nocy, ze środy na czwar­tek, aby zoba­czyć te liczne „spa­da­jące gwiazdy”. Pamię­tajmy też o sta­ro­pol­skiej pro­gno­zie pogody:

 „Czego lipiec i sier­pień nie dowa­rzy, tego wrze­sień nie usmaży”

dr Adam Michalec,
31 maja 2026, Niepołomice