Za nami kolejna edycja Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Astronomiczna liryka”. Nadesłane wiersze były niezwykle piękne i oryginalne, dlatego wybranie najlepszych prac okazało się niełatwym zadaniem, jednak komisja konkursowa sprostała temu wyzwaniu.
Po wnikliwej analizie wyłoniono 4 zwycięzców w 3 kategoriach wiekowych: 10+, 15+, 25+.
W kategorii 15+ otrzymaliśmy najwięcej prac, dlatego też wyjątkowo postanowiliśmy nagrodzić dwa wiersze.
Z przyjemnością informujemy, że zwycięzcami VI Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „Astronomiczna liryka” zostali:
Antonina Palonka „Spadające gwiazdy”
Maksym Tsekhmistro „Światło gwiazd”
Martyna Skóra „Taniec planet”
Serdecznie gratulujemy wszystkim autorom wierszy, a szczególnie Zwycięzcom!!!
Nagrody zostaną wysłane pocztą.
Poniżej publikujemy zwycięskie wiersze. Zachęcamy do lektury:).
Ciastek trzy i atlas nieba,
W ten wieczór chłodny mi wystarczy.
Bo człowiekowi cóż potrzeba
Gdy mu dobiega wiek już starczy?
Chcę patrzeć w niebo na przybysza,
Z dalekich stron, zza wyobraźni,
Z miejsc gdzie dla człowieka cisza,
Bo to nie śniło się mej jaźni.
Bywały czasy, gdy za młodu,
Mój umysł rozpalił pewien fakt:
Przybysz skalisty, może z lodu,
O kształcie długim niczym trakt…
Oumuamua go nazwali,
Niczym hawajski, rajski kwiat.
Sprawił, że my tak strasznie mali,
Poczuliśmy obecność dawnych lat.
Bo nie wiadomo skąd i ile czasu,
Ten gość przeleciał do nas, by
Narobić dużo tak hałasu,
By później zniknąć, w raz, dwa, trzy.
I każda taka informacja,
O kimś lub czymś z dalekich stron,
To dla mnie jest wprost rewelacja,
Bo kosmos to jest boski tron.
I co z wszechświata do nas wpada,
Jest niczym anioł i posłaniec,
W pamięci się nam tak zapada,
Jak niebios nad głowami taniec.
Dlatego siedzę, człowiek stary,
W fotelu co na twardej ziemi
Tak stoi, a ja patrzę w czary,
Jesteśmy tacy mali, niemi…
Nie mamy głosu, by wykrzyknąć,
“Halo, czy jest tam ktoś wśród gwiazd?”
Czy nasz świat mógłby nagle zniknąć?
Nie znając innych kosmicznych miast?
Więc, gdy rozpościera się nade mną,
Czarnego nieba atłas,
Wstrzymuję oddech i pozdrawiam
Przybysza 3i Atlas.
To on rozpala raz po raz,
Nadzieję w sercach filozofów,
Że szansa jest na to by nas,
Wyzwolić z samotności lochów.
Antonina Palonka Spadające gwiazdy
Upalna, sierpniowa noc na bieszczadzkich połoninach- czekamy…
Nad nami niebo usiane milionami gwiazd-czekamy…
Wystarczy wyciągnąć rękę aby ich dotknąć- czekamy…
Drogą Mleczną przemyka Mały i Wielki Wóz- czekamy…,
Zapatrzeni w „Trójkąt Letni” i Gwiazdę Północną- czekamy…
Wpatrzeni w gwiazdozbiory wypatrując nadziei- czekamy…,
Szepcząc po cichu nasze życzenia- czekamy…,
JUŻ SĄ…
Spadające Perseidy obiecują spełnienie marzeń,
Maleńkie drobinki materii płonąc w atmosferze pomagają uwierzyć w przyszłość,
Wierzymy, że pragnienia spełnią się wraz ze „spadającymi gwiazdami”
Cały wszechświat będzie nam sprzyjał!
Maksym Tsekhmistro Światło gwiazd
Noc gwiaździsta, jasność nieba
Co do szczęścia jeszcze trzeba
Lustro słońca, księżyc biały
Patrząc z ziemi taki mały
Rzeczywiście jest ogromny
Tylko, chyba bardzo skromny
Biegnie księżyc wokół Ziemi
Nie pospiesza, bo się leni
Miesiąc syderyczny minie
Kiedy, tam gdzie był przypłynie
Świecą gwiazdy, widzisz przeszłość
Myślisz, jaka dziwna sprzeczność
Tam, skąd światło się kieruje
Ludzka przyszłość się buduje
Poza władzą czasu światło
Tylko rzuca promień na tło
Czasów, co były, wydarzeń minionych
Losów wszechświata, dawno zaginionych
Nad nocnym niebem gwiazdy błyszczą jasno,
a kosmos zdaje się bez końca i bez dna.
W ramionach Droga Mleczna wiruje światło gwiazd,
jak srebrna rzeka, co przez przestrzeń gna.
Planety krążą w rytmie grawitacji,
po torach, które wyznacza im czas.
Daleka Andromeda powoli ku nam płynie,
przez miliony lat zbliżając się do nas.
W gazowych chmurach rodzą się nowe słońca,
tam gdzie Mgławica Oriona świeci wśród gwiazd.
Kosmos wciąż pisze historię ogromną,
a człowiek wpatruje się w nią po raz setny raz.



