Spojrzenie w styczniowe niebo 2022

Posted by on 03 stycznia 2022

Gdy w stycz­niu deszcz leje, złe robi nadzieje” 

Bez względu na przy­sło­wiową pogodę, w tym pan­de­micz­nym cza­sie, lepiej gdyby było mroźno, bowiem cze­kają nas w tym mie­siącu na nie­bie i Ziemi zja­wi­ska okre­sowe i nie­spo­dzie­wane. Tych dru­gich, naj­cie­kaw­szych, zwią­za­nych naj­czę­ściej ze zmienną aktyw­no­ścią Słońca, nie można pre­cy­zyj­nie prze­wi­dzieć, ale odczu­wamy to szcze­gól­nie przez glo­balne zmiany, nie tylko klimatu.

Nasza Zie­mia, już 4 stycz­nia o godz. 08, w swym rocz­nym ruchu po orbi­cie, będzie naj­bli­żej naszej gwiazdy, czyli w pery­he­lium, w odle­gło­ści nie­wiele ponad 147 mln km od Słońca. Jest to dla nas, miesz­kań­ców pół­noc­nej pół­kuli, nie­zmier­nie pocie­sza­jący fakt, ponie­waż coraz szyb­ciej będzie się nam dzień wydłu­żał. Rze­czy­wi­ście, bowiem w stycz­niu w Mało­pol­sce, dnia przy­bę­dzie już 67 minut. 

Nowy Rok, Słońce wzej­dzie o godz. 07.38, a zaj­dzie o 15.49. Nato­miast ostat­niego stycz­nia, wschód Słońca nastąpi o godz. 07.15, a zachód o 16.33, zatem wtedy dzień będzie trwał 9 godz. i 18 minut, będzie już dłuż­szy od naj­krót­szego dnia w roku o 73 minuty. 

Ponadto na pocie­sze­nie Pań­stwa, muszę tu przy­po­mnieć, że kalen­da­rzowa Zima na naszej pół­kuli jest naj­krót­szą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 – cza­sami śnież­nych i mroź­nych – dni. Ponadto, już w środę, 20 stycz­nia Słońce w ruchu rocz­nym po Eklip­tyce, opusz­cza znak Kozio­rożca i wstę­puje w znak Wod­nika.

W ciągu stycz­nia obser­wu­jąc Słońce, a dys­po­nu­jąc do tego odpo­wied­nimi przy­rzą­dami, spo­strze­żemy jego śred­nią, a cza­sami nara­sta­jącą gwał­tow­nie aktyw­ność jak np.: plamy, roz­bły­ski, pro­tu­be­ran­cje, czy też wyrzuty pla­zmy w prze­strzeń mię­dzy­pla­ne­tarną, bowiem aktyw­ność magne­tyczna Słońca naresz­cie jest w fazie wzro­stu, zwią­za­nego z 25 cyklem jego 11-to let­niej witalności. 

Ciemne, bez­k­się­ży­cowe dłu­gie noce, dogodne dla astro­no­micz­nych obser­wa­cji, będziemy mieli na początku i koń­cem stycz­nia, bowiem kolej­ność faz Księ­życa będzie nastę­pu­jąca: nów 2.I. o godz. 19.33, pierw­sza kwa­dra 09.I. o godz. 19.11, peł­nia 18.I. o godz. 00.49 i ostat­nia kwa­dra 25.I. o godz. 14.41. Księ­życ w pery­geum (naj­bli­żej Ziemi) znaj­dzie się dwu­krot­nie: 01.I. o godz.24 i 30.I. o godz. 08, a w apo­geum (naj­da­lej od Ziemi) będzie 14.I. o godz.10. W tej stycz­nio­wej wędrówce po nie­bo­skło­nie, nasz natu­ralny sate­lita zbliży się, w róż­nych dniach i nocach mie­siąca, na parę stopni do: Mer­ku­rego, Saturna, Jowi­szaMarsa, ale te zja­wi­ska nie będą aku­rat opty­mal­nie u nas widoczne. 

Jeśli cho­dzi o pla­nety, to w stycz­niu, Mer­ku­rego dostrze­żemy po zacho­dzie Słońca, do połowy dru­giego tygo­dnia mie­siąca, nisko nad połu­dniowo-zachod­nim hory­zon­tem. W dniu 7 stycz­nia będzie w mak­sy­mal­nej elon­ga­cji (19 stopni na wschód) od Słońca. Nato­miast Wenus, jako Gwiazda Wie­czorna, domi­nuje nisko na zachod­nim nie­bie, ale tylko przez pierw­szy tydzień mie­siąca, potem skryje się w pro­mie­niach Słońca i 23 Stycz­nia będzie w pery­he­lium. Czer­wo­nawy Mars, widoczny będzie na poran­nym, połu­dniowo-wschod­nim nie­bie, gosz­cząc w noc syl­we­strową i nowo­roczną w gwiaz­do­zbio­rze Kozio­rożca. Nato­miast Jowi­sza, z gro­madką czte­rech sate­li­tów gali­le­uszo­wych, oraz Saturna z dobrze widocz­nymi pier­ście­niami już przez lor­netkę, a prze­by­wa­ją­cych w gwiaz­do­zbio­rze Wod­nika, będziemy mogli obser­wo­wać na wie­czor­nym nie­bie, coraz to niżej nad hory­zon­tem, do końca mie­siąca. Potem skryją się kolejno w pro­mie­niach sło­necz­nych, by poja­wić się koń­cem lutego, ale na poran­nym nie­bie. Wie­czo­rem, w pierw­szej poło­wie nocy, można obser­wo­wać, naj­le­piej przy pomocy lunety, pla­netę Uran Nep­tuna. Ten pierw­szy gości w gwiaz­do­zbio­rze Barana, nato­miast Nep­tun znaj­duje się na nie­bie w Wod­niku.

Ze zja­wisk, które bym szcze­gól­nie pole­cał do obser­wa­cji na nie­bie, to kometa Leonard, która powinna być jesz­cze widoczna przez lor­netkę lub może okiem nie­uzbro­jo­nym, przez cały mie­siąc. Jeśli zaś cho­dzi o mete­ory, to w tym mie­siącu pro­mie­niują Kwa­dran­tydy, w dniach od 1 do 7, z mak­si­mum 3/4 stycz­nia. Radiant mete­orów leży (dla nas pra­wie w zeni­cie) w gwiaz­do­zbio­rze Smoka. Można ocze­ki­wać około 70 „spa­da­ją­cych gwiazd” na godzinę, a obser­wa­cjom noc­nym nie będzie prze­szka­dzał Księ­życ po nowiu. 

Dys­po­nu­jąc zaś wie­czo­rem lub wcze­snym ran­kiem wolną chwilą, nie bacząc na chłód, a może i mróz, spójrzmy w bez­chmurne niebo, z naj­pięk­niej­szym gwiaz­do­zbio­rem zimo­wego fir­ma­mentu Orio­nem, pamię­ta­jąc o sta­ro­pol­skim przy­sło­wiu, które przy­po­mina czego nam ostat­nio brakuje:

Sty­czeń pogodny – wróży rok płodny”

Wschody i zachody Słońca
Wschody i zachody Księżyca

Adam Micha­lec MOA w Nie­po­ło­mi­cach, 22 listo­pada 2021