Za nami pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku, zatem z nadzieją na zwykłą zimę – jak zwykle – dosłownie za parę nocy, kolejny raz powitamy Nowy Rok, w którym będziemy mogli obserwować nieboskłon, niezależnie od wydarzeń na Ziemi, a na nim wszystko będzie przebiegało według niezwykle ciekawego splotu praw astronomii z matematyką, informatyką i fizyką. A czekają nas w tym roku, zjawiska okresowe i niespodziewane. Tych drugich, zwykle najciekawszych, wywołujących wśród mieszkańców Ziemi wiele emocji, często nie potrafimy – na szczęście – wcześniej precyzyjnie przewidzieć.
Natomiast ze zjawisk okresowych, a mimo to zawierających zawsze – już na pierwszy rzut oka – odrobinę tajemniczości, wystąpią w 2026 roku na kuli ziemskiej dwa zaćmienie Słońca: 17.II. obrączkowe, widoczne na półkuli południowej i 12.VIII. całkowite – obserwowane w Europie zachodniej, a jako częściowe w Polsce (start: 19.15, maksimum 20.07 aż do jego zachodu). Zaćmieniom Słońca będą towarzyszyć – odpowiednio – zaćmienia Księżyca: 3.III. całkowite i 28.VIII. częściowe, które będzie widoczne rankiem w Polsce (start 4.33, maksimum 6.13, aż do jego zachodu).
Jeśli zaś chodzi o naszą gwiazdę, to jej aktywność magnetyczna będzie zmienna, jest ona bowiem w fazie po maksimum 25 cyklu, a zatem przez najbliższy rok, będziemy mogli nadal obserwować czasami dużą liczbę plam, czyli silnych pól magnetycznych w fotosferze Słońca, oraz związane z nimi rozbłyski rentgenowskie i wyrzuty zjonizowanej materii w przestrzeń międzyplanetarną, charakterystyczne w fazie po jego maksimum. Należy zawsze liczyć się, z gwałtownym wzrostem aktywności, co pociągnąć może za sobą powstawanie rozmaitych zjawisk geofizycznych, m. innymi możliwości obserwowania u nas zórz polarnych i różnych zaburzeń nie tylko w pogodzie kosmicznej. Dla zainteresowanych problemem codziennej aktywności Słońca, można będzie znaleźć szczegóły na: www.spaceweather.com
Zaglądając zaś z zaciekawieniem w Kalendarz Astronomiczny, dowiadujemy się jakie ważniejsze zjawiska czekają nas w 2026 roku, które zostały precyzyjnie obliczone na podstawie wcześniejszych obserwacji astronomicznych. Wiosna, na którą czekamy zawsze z wielkim utęsknieniem, rozpocznie się 20 marca o godz.15.46, Lato: 21 czerwca o godz.10.25, Jesień: 23 września o godz.02.06, a Zima: 21 grudnia o godz.21.50.
Natomiast po południu 3 stycznia, Ziemia w swym rocznym ruchu po orbicie eliptycznej będzie najbliżej Słońca, czyli w peryhelium, w odległości od niego niewiele ponad 147 mln kilometrów. Będzie się wtedy poruszała najszybciej na orbicie wokół słonecznej w 2025 roku, bo z prędkością 30,27 km/sek., czyli prawie 109 000 km/godz. Jest to dla nas pocieszający fakt, że dnia będzie przybywało coraz bardziej. W Nowy Rok, Słońce wzejdzie w Małopolsce o godz. 07.38, a zajdzie o 15.49 – zatem dzień będzie trwał 8 godz. 11 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia roku o 6 minut, co wszystkich nas powinno napełniać nieukrywanym optymizmem. Dodatkowo na pocieszenie przypominam, że Zima kalendarzowa na naszej półkuli, przynajmniej teoretycznie, jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż 89 dni! W praktyce jak wiemy z doświadczenia, z zimą bywa – nie tylko z nią – różnie, bowiem ma swoje ambicje i kaprysy. Ponadto Ziemia zawędruje latem, w nocy 6 lipca do aphelium, czyli będzie najdalej od Słońca – prawie 153 mln km.
Zmiana czasu z zimowego na letni, nie tylko w ramach Unii Europejskiej, czeka nas 28/29 marca, a powrót na czas zimowy, czyli środkowo-europejski w nocy 24/25 października; chyba, że pozostaniemy przy czasie letnim i nie będziemy musieli już więcej cofać zegarków. Jeśli zaś chodzi o święta ruchome, w kościele katolickim, to w 2025 roku, Popielec wypada 18.II., Wielkanoc przypadnie 5.IV., czyli w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, która będzie 2.IV., zaś Zielone Świątki 24.V., a Boże Ciało 4.VI. Księżyc powita Nowy Rok podążając do pełni, a zakończy 2026 rok w ostatniej kwadrze. Być może końcem tego roku, wreszcie po latach, mieszkańcy Ziemi znów przespacerują się po naszym naturalnym satelicie?
Ponadto, wystąpią też liczne koniunkcje, czyli zbliżenia na niebie pomiędzy Księżycem i planetami oraz najjaśniejszymi gwiazdami, a najczęściej – bo co miesiąc – z Plejadami. Będziemy mogli u nas obserwować też koniunkcje planet: Merkurego do Marsa i Saturna oraz Wenus do Jowisza, oraz Marsa do Merkurego, Saturna i Jowisza.
Jeśli chodzi o planety, to Merkury, który zawsze wędruje na niebie blisko Słońca, można go obserwować nisko nad horyzontem, na zachodnim niebie o zmierzchu lub na wschodzie o świcie. Jeśli pogoda obserwacyjna nam dopisze, to najłatwiej będzie można planetę dostrzec przed wschodem Słońca – na przełomie marca i kwietnia. Zaś wieczorem, najlepsze warunki do jego obserwacji, będą dopiero w drugiej połowie października.
Wenus, po kąpieli w promieniach słonecznych, dopiero od końca stycznia wystąpi jako Gwiazda Wieczorna i w tej roli spędzi czas, aż do połowy października. Potem skryje się nam w promieniach Słońca, by pojawić się na porannym niebie z początkiem listopada, jako Gwiazda Poranna, poprzedzając wschód naszej gwiazdy. Planeta będzie w koniunkcji z Jowiszem (9.VI.).
Czerwonawy Mars w tegorocznej wędrówce po nieboskłonie, przewędruje po eliptycznej orbicie, kreśląc pętle, przez wiele gwiazdozbiorów. Rano 27 marca będzie w peryhelium w odległości 1.38 j.a. od Słońca. Począwszy od połowy stycznia gości na porannym niebie, aż do przyszłego roku. Planeta będzie w koniunkcji z Merkurym (21.IV.), Saturnem (19.IV.) i Jowiszem (16.XI.).
Natomiast Jowisza, od początku roku, będziemy mogli obserwować na wieczornym niebie, aż do drugiego tygodnia lipca. Potem będzie w koniunkcji ze Słońcem (29.VII.) i zobaczymy go dopiero w drugim tygodniu sierpnia, na porannym niebie, gdzie pozostanie do końca roku. Planeta będzie w koniunkcji z Merkurym (8.VI.) i Wenus (9.VI.).
Saturn, Nowy Rok spędzi – podobnie jak Jowisz – na wieczornym niebie. Końcem marca schowa się w promieniach Słońca, bowiem 25.III. będzie w koniunkcji ze Słońcem i dopiero od połowy kwietnia zobaczymy go na porannym niebie. Następnie dumnie prezentując nam płaszczyznę pierścieni, już 4 października będzie w opozycji do Słońca i wtedy będzie go można obserwować przez całą noc.
Natomiast do obserwacji planet Urana i Neptuna musimy użyć lunety, bowiem “gołe” oko ich nie zobaczy na nieboskłonie. Zatem zainteresowanych obserwacjami tych planet lub planetoid, polecam instrumenty obserwacyjne MOA, oczywiście po uprzednim zgłoszeniu potrzeby i chęci takich obserwacji w Sekretariacie tej Placówki.
W tym roku kilkadziesiąt skatalogowanych komet okresowych powróci do peryhelium (punkt ich orbity najbliższy Słońca), które będą widoczne tylko przez lornetkę lub teleskop chyba, że pojawi się kometa z innego układu gwiezdnego jak 3I/ATLAS.
Z kilkunastu zaś większych rojów meteorów, które rokrocznie promieniują, polecałbym do obserwacji: Kwadrantydy z maksimum 4 stycznia, którym niestety będzie przeszkadzał Księżyc w pełni, podobnie będzie w przypadku Ursyd z maksimum 2 lipca, które – mimo wszystko – szczególnie w tym roku mogą się popisać jasnymi bolidami. Następne będą Perseidy 12/13 sierpnia – Księżyc będzie dzień po nowiu, warunki idealne, a zatem nie będzie przeszkadzał w obserwacjach. W przypadku Geminid z 14 grudnia – Księżyc wtedy 3 dni przed pierwszą kwadrą. Oby tylko pogoda obserwacyjna dopisywała.
Korzystając zaś z każdej wolnej chwili, w tegoroczne długie zimowe wieczory, spójrzmy spokojnie w niebo, z niewątpliwie najpiękniejszym gwiazdozbiorem Orionem i pamiętajmy przy tym o przysłowiu:
„Mroźny grudzień, dużo śniegu, roczek żyzny niesie w biegu”
Jednym słowem byle do pogodnej i ciepłej Wiosny, w nowym 2026 roku.
dr Adam Michalec,
MOA w Niepołomicach,
22 listopada 2025



