Spojrzenie w marcowe niebo 2026

Posted by on 26 lutego 2026

 Spojrzenie w marcowe niebo 2026

  „Marzec zie­lony, dorodne plony”

powiada nam sta­ro­pol­skie przy­sło­wie, a zatem nie tylko dla obser­wa­cji astro­no­micz­nych życzmy sobie w tym mie­siącu bez­chmur­nego nieba. Po emo­cjach ze smo­gową zimą, czeka nas wresz­cie upra­gniona wio­sna. Cie­szymy się z faktu, że Słońce powoli, ale sys­te­ma­tycz­nie, wznosi się po Eklip­tyce coraz wyżej i wyżej, aby wresz­cie prze­ciąć rów­nik nie­bie­ski 20 marca o godz. 15.46, w punk­cie rów­no­nocy wio­sen­nej – zwa­nym punk­tem Barana. Słońce „prze­cho­dzi” wtedy z pół­kuli połu­dnio­wej nieba na pół­nocną, świeci dokład­nie w zeni­cie na rów­niku. Roz­pocz­nie się wów­czas astro­no­miczna Wio­sna, a na ten szcze­gólny moment cze­ka­li­śmy z nie­ukry­waną tęsk­notą. Ze względu zaś na zja­wi­sko refrak­cji atmos­fe­rycz­nej, zrów­na­nie dnia z nocą wystąpi wcze­śniej, już 18 marca. W Kra­ko­wie i oko­licy, w  dniu 1 marca Słońce wscho­dzi o 6.24, a zacho­dzi o 17.21, zaś ostat­niego marca wscho­dzi (już według czasu let­niego) o 6.20, a zacho­dzi o 19.10, dzień będzie trwał 12 godzin i 50 minut. Zatem w marcu w Mało­pol­sce, przy­bę­dzie dnia aż o 113 minut!

Aktyw­ność magne­tyczna Słońca będzie powy­żej śred­niej wie­lo­let­niej, zatem, mogą się poja­wić roz­bły­ski rent­ge­now­skie i zwią­zane z nimi gwał­towne wyrzuty pla­zmy z fotos­fery naszej gwiazdy, które wkro­czyło już na powoli koń­czące się mak­si­mum 25 cyklu aktyw­no­ści.  Zaś w nocy z 28/29 marca, czeka nas – ponoć po raz ostatni – zmiana czasu z zimo­wego na czas letni, przy któ­rym być może pozo­sta­niemy już do końca roku. Zatem, powin­ni­śmy prze­sta­wić zegarki o godzinę do przodu. Rano od tej pory, wsta­jemy o godzinę wcze­śniej, ale za to będziemy mieć dłuż­sze, jasne popo­łu­dnia, które można będzie wyko­rzy­stać cho­ciażby na wio­senne spacery!

Nato­miast ciemne bez­k­się­ży­cowe noce, dogodne do obser­wa­cji astro­no­micz­nych, będą w poło­wie mie­siąca, bowiem kolej­ność faz Księ­życa w marcu będzie nastę­pu­jąca:  peł­nia 3.III o godz. 12.38, któ­rej towa­rzy­szyć będzie cał­ko­wite jego zaćmie­nie, u nas nie­wi­doczne, ostat­nia kwa­dra 11.III. o godz. 10.39,  nów 19.III. o godz. 02.23 i pierw­sza kwa­dra 25.III. o godz. 20.18.  Naj­da­lej od  Ziemi (w apo­geum) znaj­dzie się Księ­życ  10.III. o godz. 14.43, a naj­bli­żej Ziemi (w pery­geum) będzie 22.III. o godz. 12.40. W tym mie­siącu doj­dzie do koniunk­cji naszego natu­ral­nego sate­lity z Mer­ku­rym, Wenus, Marsem i Jowi­szem,  oraz z paru naj­ja­śniej­szymi gwiaz­dami, ale te zja­wi­ska nie będą u nas widoczne. Dopiero 29.III. o godz. 21, Księ­życ w swej wędrówce po naszym nie­bie wie­czor­nym, zbliży się do Regu­lusa naj­ja­śniej­szej gwiazdy w gwiaz­do­zbio­rze Lwa, na odle­głość poni­żej 0.4 stop­nia. Oby tylko pogoda nam dopi­sała w tych już wio­sen­nych obserwacjach.

Jeśli cho­dzi o pla­nety, to Mer­ku­rego będzie można zaob­ser­wo­wać o świ­cie nisko nad połu­dniowo – wschod­nim hory­zon­tem, od dru­giej połowy mie­siąca. Nato­miast Wenus, będzie widoczna od zmierz­chu, nisko na wie­czor­nym nie­bie, dopiero od dru­giej dekady marca, coraz póź­niej zacho­dząc po Słońcu. Czer­wo­na­wego Marsa  nie znaj­dziemy, bowiem gości zbyt bli­sko naszej gwiazdy, pojawi się dopiero nisko na poran­nym nie­bie w dru­giej poło­wie kwiet­nia. Nato­miast Jowi­sza w gwiaz­do­zbio­rze Bli­zniąt, możemy obser­wo­wać na wie­czor­nym nie­bie, a schowa się pod hory­zon­tem dopiero koło pół­nocy. Nato­miast  SaturnaNep­tuna, poru­sza­ją­cych się ramię w ramię, nie znaj­dziemy na nie­bie, gdyż kąpią się w marcu w pro­mie­niach Słońca. Obie pla­nety będą stop­niowo coraz to wcze­śniej poprze­dzały wschód Słońca, dopiero koń­cem kwiet­nia. Pla­nety, które można zoba­czyć przez lunetę to: Uran, dostępny będzie do obser­wa­cji wie­czo­rem w gwiaz­do­zbio­rze Byka,Nep­tun,  prze­by­wa­jący w gwiaz­do­zbio­rze Ryb, pojawi się nam – jak wcze­śniej wspo­mnia­łem – na poran­nym nie­bie dopiero w poło­wie kwiet­nia, wyprze­dza­jąc nieco wschód Słońca.

W tym mie­siącu raczej nie prze­wi­duje się poja­wie­nia jasnych komet, ani boga­tych desz­czy mete­orów, cho­ciaż 25 marca przy­pada mak­si­mum mało aktyw­nego, roz­cią­głego roju (Wir­gi­nidy), pro­mie­niu­ją­cego z oko­licy „alfy” – czyli Spiki, naj­ja­śniej­szej gwiazdy w Pan­nie. Księ­życ w pierw­szej kwa­drze będzie nam prze­szka­dzał  – tylko do pół­nocy – w obser­wa­cjach mak­si­mum tego roju.

Nato­miast nadzieja bli­skiej i cie­płej Wio­sny, nie­chaj nas zachęca do ostat­nich, zimo­wych spa­ce­rów. Dodat­kowo zaś, wypada tylko nam sobie  życzyć bez­chmur­nego nieba, a w marcu takie pogody czę­sto u nas wystę­pują. Zatem spo­glą­da­jąc wie­czo­rem, w środku nocy lub wcze­snym ran­kiem, w roz­gwież­dżone niebo, przy­po­mnijmy sobie, jesz­cze jedno przy­sło­wie:                         

 „I wio­sna by tak nie sma­ko­wała, gdyby zimy przed­tem nie było”

   Dla­tego wszyst­kim Pań­stwu sto­sow­nej aury wio­sen­nej, ser­decz­nie życzę.

 dr Adam Micha­lec MOA
Nie­po­ło­mice, 9 stycz­nia 2026

Wschody i zachody Księżyca

Wschody i zachody Słońca