Spojrzenie w majowe niebo 2026

Posted by on 30 kwietnia 2026

 Spojrzenie w majowe niebo 2026

Chłodny maj, dobry urodzaj”

Przy­sło­wie to daje nam, słabe nadzieje na “przy­sło­wiową majówkę” i cie­płą sło­neczną pogodę, któ­rej jeste­śmy spra­gnieni, ale zawsze trzeba popa­trzeć opty­mi­stycz­nie w to zachmu­rzone niebo, szcze­gól­nie przy tej roz­kwi­ta­ją­cej wio­śnie. Życzmy sobie wza­jem­nie, a nie tylko zapa­lo­nym obser­wa­to­rom, dużo bez­chmur­nego nieba, które przy coraz to krót­szych nocach – szy­kuje nam prze­różne cie­kawe nie­spo­dzianki. Słońce, aktu­al­nie o zwięk­szo­nej aktyw­no­ści magne­tycz­nej, przej­dzie 20 maja ze znaku Byka w znak Bliź­niąt. Nadal mozol­nie wznosi się po Eklip­tyce, coraz to wyżej ponad Rów­nik Nie­bie­ski – ale już wol­niej niż w kwiet­niu – tak, że w ciągu tego mie­siąca, w Mało­pol­sce, przy­bę­dzie dnia o 80 minut. W dniu 1 Maja, Słońce będzie „pra­co­wało” przez 14 godzin i 42 minuty – wscho­dzi w Kra­ko­wie o 5.17, a zacho­dzi o 19.59. Nato­miast ostat­niego maja, dzień w Mało­pol­sce będzie trwał aż 16 godz. i 2 minuty, a będzie jesz­cze krót­szy od naj­dłuż­szego dnia w roku, tylko o 21 minut.  Po kapry­śnym początku tego­rocz­nej wio­sny, cie­kawe jaką pogodę w dru­giej deka­dzie maja, zaser­wują nam przy­sło­wiowi “zimni ogrod­nicy” (Pan­kracy, Ser­wacy i Boni­facy), nie wspo­mi­na­jąc o zim­nej  Zofii.  Może w tym roku nie doświad­czymy poran­nych przymrozków?

Obser­wa­cje Słońca w minio­nych mie­sią­cach, wska­zują na jego umiar­ko­waną aktyw­ność magne­tyczną, zwią­zaną z powol­nym dąże­niem do mini­mum, po mak­si­mum w 25-tym cyklu aktyw­no­ści. Zmienna jego aktyw­ność, szcze­gól­nie w cza­sie lotu ARTEMIS 2, mani­fe­sto­wać się będzie – w dru­giej poło­wie maja – znaczną liczbą plam, roz­bły­sków rent­ge­now­skich i wyrzu­tów pla­zmy z jego  powierzchni w prze­strzeń mię­dzy­pla­ne­tarną, które to obłoki pla­zmy, zwane wia­trem sło­necz­nym, omia­tają magne­tos­ferę Ziemi oraz Mię­dzy­na­ro­dową Sta­cję Kosmiczną. W tej sytu­acji, obser­wa­to­rom naziem­nym, pozo­staje tylko cier­pli­wie cze­kać na efekty jego aktyw­no­ści magne­tycz­nej, które skut­ko­wać będą m. innymi czę­stym i boga­tym  poja­wia­niem się zórz polar­nych na Ziemi, oraz licz­nymi ano­ma­liami pogodowymi.

Jeśli zaś cho­dzi o natu­ral­nego towa­rzy­sza Ziemi, i jego utrud­nie­niach w dostrze­że­niu słab­szych gwiazd na nie­bie, to w poło­wie mie­siąca będziemy mieli dobre, choć krót­kie noce obser­wa­cyjne, bowiem kolej­ność faz Księ­życa w maju jest nastę­pu­jąca: peł­nia 01.V. o godz. 19.23,  ostat­nia kwa­dra 09.V. o godz. 23.10, nów 16.V. o godz. 22.01, pierw­sza kwa­dra 23.V. o godz. 13.11 i peł­nia 31.V. o godz. 10.45. Księ­życ będzie naj­da­lej od Ziemi (w apo­geum) 05.V. o godz. 00.30,  a naj­bli­żej  nas (w pery­geum) znaj­dzie się 17.V. o godz. 15.48.

  Jeśli cho­dzi o widocz­ność pla­net, to niebo ich w tym maju nie poskąpi, bowiem Mer­ku­rego możemy dostrzec bar­dzo nisko na poran­nym nie­bie, tylko przez pierw­sze dwa poranki, a prak­tycz­nie przez ostat­nie trzy dni mie­siąca, po zacho­dzie Słońca, na zachod­nim nie­bie. Wenus, i Jowisz, widoczne są na zachod­nim nie­bie w zorzach wie­czor­nych, z tym, że Gwiazda Wie­czorna poja­wia się w maju coraz wyżej, a Jowisz w gwiaz­do­zbio­rze Bliź­niąt, coraz to niżej nad hory­zon­tem. Ta kon­fi­gu­ra­cja, nie­chyb­nie dopro­wa­dzi do ich zbli­że­nia, na nie­bie w odle­gło­ści około 1.5 stop­nia, ale dopiero wie­czo­rem 9 czerwca. Nato­miast czer­wo­na­wego Marsa, w gwiaz­do­zbio­rze Wod­nika,  oraz Saturna z pier­ście­niami, w gwiaz­do­zbio­rze Ryb, możemy obser­wo­wać w maju na poran­nym nie­bie, naj­le­piej w ostat­nim tygo­dniu mie­siąca. Marsa, przez godzinę, a Saturna dłu­żej bo do trzech godzin przed wscho­dem Słońca, oczy­wi­ście jeśli tylko  poranne mgły nam na to pozwolą. Pla­neta Nep­tun towa­rzy­szy na nie­bie Satur­nowi, zaś Uran kąpie się w maju w pro­mie­niach Słońca. Obser­wa­to­rom życzymy, nie tylko o poranku, pogod­nego nieba.

W pierw­szej deka­dzie maja pro­mie­niują jasne i szyb­kie mete­ory z roju Akwa­ry­dów. Mete­ory te, to pozo­sta­łość war­ko­cza komety Halley’a. Radiant mete­orów leży na rów­niku nie­bie­skim, na gra­nicy gwiaz­do­zbio­rów Wod­nika, RybPegaza. Mak­si­mum jego aktyw­no­ści przy­pada na 5/6 maja, a w ich obser­wa­cjach,  będzie nam prze­szka­dzał Księ­życ po pełni, a bli­ski przed ostat­nią kwadrą.

Ze zja­wisk, które szcze­gól­nie pole­cał­bym do obser­wa­cji, oprócz wymie­nio­nych powy­żej, to majowe wschody i zachody Słońca, które możemy podzi­wiać w cza­sie zale­ca­nych spa­ce­rów, umi­la­nych wio­sen­nym śpie­wem pta­ków. Nie zapo­mi­najmy ani przez chwilę, pod­czas tych prze­cha­dzek po Ziemi – zer­ka­jąc w górę – o toczą­cej się okrut­nej woj­nie na Ukra­inie i Zatoce Per­skiej, a przy tym nie zawsze bez­chmur­nym nie­bie, bowiem przy­po­mnę  tu Pań­stwu sta­ro­pol­skie przysłowie:

Nie zawsze na Ziemi maj, nie zawsze ludz­kiemu szczę­ściu raj”

 dr Adam Michalec,
7 kwiet­nia 2026

Wschody i zachody Księżyca