Rzeki rujnują, rzeki budują

Zamieszczony przez w dniu 01 grudnia 2020

Rzeki rujnują, rzeki budują

Ucznio­wie uczest­ni­czący w zaję­ciach Mło­dzie­żo­wego Obser­wa­to­rium Astro­no­micz­nego w Nie­po­ło­mi­cach od wielu już lat mają moż­li­wość zama­wia­nia zdjęć powierzchni Ziemi, wyko­ny­wa­nych następ­nie przez apa­ra­turę umiesz­czoną na pokła­dzie Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej. Wśród wielu pięk­nych, nie­by­wale kolo­ro­wych obra­zów z całego nie­mal świata jest nie­mało takich, które wzbu­dzają cie­ka­wość samym swoim wyglą­dem. Wybra­łem dwa z nich, ilu­stru­jące zda­nie tytułowe.

Pierw­sze zdję­cie przed­sta­wia frag­ment afry­kań­skiego wybrzeża z Pusty­nią Namib, roz­cią­ga­jącą się daleko w głąb lądu. Szcze­gólną uwagę zwraca zmiana kolo­ry­styki pia­sku, two­rzą­cego plaże i pusty­nię. Nad brze­giem oce­anu pia­sek jest jasno­żółty, ale w miarę odda­la­nia się od wybrzeża poja­wia się coraz wię­cej odcieni koloru poma­rań­czo­wego, a następ­nie czer­wo­nego. Żeby to wyja­śnić, należy cof­nąć się o około 80 milio­nów lat. Wtedy to w Afryce wschod­niej magma wyci­śnięta ze szcze­lin w sko­ru­pie ziem­skiej utwo­rzyła masyw Gór Smo­czych. Ich budu­lec – skały bazal­towe – zawie­rają nieco związ­ków żelaza, zaś same łatwo pod­dają się ero­zji. Obfite desz­cze nad­cią­ga­jące sezo­nowo znad Oce­anu Indyj­skiego kru­szą skały, a liczne potoki niosą coraz bar­dziej roz­dro­biony mate­riał do rzeki Oranje. Pły­nie ona w stronę zachod­nią, nio­sąc do Atlan­tyku ogromne ilo­ści roz­drob­nio­nego mate­riału. Ale przy ujściu rzeki darem­nie wypa­try­wać cha­rak­te­ry­stycz­nych nano­sów – zimny Prąd Ben­gu­el­ski natych­miast wszystko porywa na pół­noc to, a falo­wa­nie osa­dza pia­sek na wybrzeżu Nami­bii. Tak powstały i cią­gle nara­stają roz­le­głe plaże o jasno­żół­tym zabar­wie­niu. I wtedy to na powierzchni zia­ren zaczyna się pro­ces utle­nia­nia, któ­rego koń­co­wym pro­duk­tem jest hema­tyt – tle­nek żelaza o ciem­no­czer­wo­na­wym zabar­wie­niu. W miarę, jak ziarna pia­sku wędrują w górę i w dół licz­nych wydm, któ­rych wyso­kość docho­dzi do trzy­stu metrów, obdzie­rane są z utle­nio­nej powierzchni. W powie­trzu poja­wiają się dro­biny czer­wo­nego pyłu hema­ty­to­wego, który z wia­trem wędruje dzie­siątki kilo­me­trów w głąb lądu. I to cała tajem­nica tego kolo­ro­wego wybrzeża w Nami­bii, za któ­rego powsta­nie odpo­wiada mię­dzy innymi rzeka Oranje.

 

 

Druga foto­gra­fia przed­sta­wia zatokę Tagan­ro­ską, do któ­rej ucho­dzi wielka rosyj­ska rzeka Don. Kolory wody wypeł­nia­ją­cej płytką zatokę oraz wyraź­nie widoczne strugi, two­rzące liczne zawi­ro­wa­nia, pozwa­lają łatwo odczy­tać dzieje tego miej­sca i pro­gno­zo­wać jego losy. Ale to już zosta­wiam docie­kli­wemu czytelnikowi.

 

 

W trak­cie zajęć z zakresu astro­no­mii, pro­wa­dzo­nych obec­nie w naszym obser­wa­to­rium w try­bie zdal­nym, ucznio­wie foto­gra­fują Zie­mię z Kosmosu oraz obiekty astro­no­miczne z Ziemi, korzy­sta­jąc z sieci zdal­nie ste­ro­wa­nych tele­sko­pów. Rezul­taty tych obser­wa­cji są regu­lar­nie zamiesz­czane na blogu uczniowie.moa.edu.pl. Zachę­camy do zapi­sów na zaję­cia w try­bie opi­sa­nym na naszej stro­nie inter­ne­to­wej pod adre­sem moa.edu.pl.

 

Grze­gorz Sęk