Światowy Tydzień Przestrzeni Kosmicznej…

Zamieszczony przez w dniu 23 października 2019

Światowy Tydzień Przestrzeni Kosmicznej…

…wyda­rze­nie doprawdy kosmiczne!

Trzeci raz Wro­cław na dwa dni stał się sto­licą wyda­rzeń zwią­za­nych z astro­no­mią, astro­nau­tyką i prze­my­słem kosmicz­nym w Pol­sce. Tema­tem prze­wod­nim tego­rocz­nych świa­to­wych obcho­dów było zawo­ła­nie „Księ­życ – brama do gwiazd”. Mia­łem oka­zję być w tym cza­sie – w sobotę 5 paź­dzier­nika i w nie­dzielę 6 tegoż mie­siąca – wewnątrz wyda­rzeń gro­ma­dzą­cych setki dzieci, mło­dzieży i osób doro­słych. W sali kom­pu­te­ro­wej Liceum Ogól­no­kształ­cą­cego nr XVII pro­wa­dzi­łem dwie tury warsz­ta­tów doty­czą­cych sate­li­tar­nych obser­wa­cji powierzchni Ziemi w róż­nych dzie­dzi­nach widma elek­tro­ma­gne­tycz­nego, a szcze­gól­nie w pod­czer­wieni.

Warsz­taty z obser­wa­cji sate­li­tar­nych

 

Pre­zen­to­wa­łem także nasz afisz pro­mu­jący pro­jekt Ear­th­KAM, a także sześć plansz z wystawy „Wszyst­kie kolory żywej Ziemi”.

Wystawa plansz w sali wykła­do­wej

 

Wśród dzieci naj­więk­szym powo­dze­niem cie­szyły się warsz­taty, w trak­cie któ­rych każde z nich mogło wyko­nać z lek­kiego two­rzywa coś w rodzaju „lata­ją­cego skrzy­dła”, zacho­wu­ją­cego się zgod­nie ze swoją nazwą. Na sto­isku firmy Delta Opti­cal spo­tka­łem dobrze nam zna­nego astro­noma Mar­cina z Lubo­mira i bez waha­nia zakon­trak­to­wa­łem (na chwilę) spory tele­skop Cele­strona.

 

Chciało by się mieć coś dla uzu­peł­nie­nia Micha­liny

 

Sobotni wie­czór dał moż­li­wość poroz­ma­wia­nia przy kola­cji w wąskim gro­nie uczest­ni­ków z Wik­to­rem Nie­dzic­kim, Grze­go­rzem Broną, no z i Artu­rem Chmie­lew­skim, który przy­był do Pol­ski z USA na kilka tygo­dni. Ten ostatni ze swadą nie­na­ganną pol­sz­czy­zną opo­wia­dał, jak ”tor­tu­ro­wał” ame­ry­kań­skich astro­nau­tów przed poby­tem na Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej. Takie nie­for­malne spo­tka­nia są świetną oka­zją do bliż­szego pozna­nia ludzi, z któ­rymi do tej pory poro­zu­mie­wało się tylko przy pomocy Face­bo­oka.
Po krót­kim noc­nym wypo­czynku nale­żało udać się do Hali Stu­le­cia, aby wziąć udział w mara­to­nie wyda­rzeń wypeł­nia­ją­cych czas do samego wie­czora. W Hali rów­nież pre­zen­to­wa­łem nasz
wiel­ko­for­ma­towy afisz, a także wyko­na­łem serię foto­gra­fii z co bar­dziej medial­nymi uczest­ni­kami Kon­fe­ren­cji.

 

Widzo­wie oglą­dają afisz pro­jektu Ear­th­KAM

 

Z Wik­to­rem Nie­dzic­kim

 

Przy afi­szu dr hab. Grze­gorz Brona, były szef Pol­skiej Agen­cji Kosmicz­nej

 

Odwie­dził nas zało­ży­ciel firmy Scan­way, Jędrzej Kowa­lew­ski z rodziną

 

A tak wyglą­dało loko­wa­nie pro­duktu w moim wyko­na­niu

 

Jesz­cze przed serią wykła­dów Wło­dek Tar­now­ski z ekipą wystar­to­wał z wewnętrz­nego dzie­dzińca dwa balony stra­tos­fe­ryczne, z któ­rych ten drugi był nie­ty­powo wypo­sa­żony. Otóż na końcu linki balo­no­wej umiesz­czono sto­sowny ładu­nek piro­tech­niczny, który miał za zada­nie uwol­nić nie­wielki szy­bo­wiec tak, aby ten z wyso­ko­ści 20 kilo­me­trów wyko­nał samo­dzielny lot z kamerką na pokła­dzie.

 

Wło­dek i Paweł wraz z ekipą

 

Szy­bo­wiec z czuj­ni­kami, sta­no­wiący ładu­nek balonu

 

Względ­ność ruchu

 

Urody oto­cze­niu Hali Stu­le­cia dodają fon­tanny, które szcze­gól­nie przy sło­necz­nej pogo­dzie sta­no­wią dobre tło do foto­gra­fii i sce­nek rodza­jo­wych.

Wido­wi­skowe fon­tanny

 

Co tam balon, ja szu­kam skar­bów

 

Krót­kie z koniecz­no­ści prze­rwy mię­dzy pasjo­nu­ją­cymi wykła­dami wyko­rzy­sty­wano na roz­mowy oraz wspólne foto­gra­fie. Oto spraw­czyni całego zamie­sza­nia, Anka Bukie­wicz-Szul w gro­nie zna­ko­mi­tych gości.

Od pra­wej – Marta Ingie­le­wicz, Milena Rataj­czak, Wło­dek Tar­now­ski, Anka Bukie­wicz-Szul, Wik­tor Nie­dzicki, Wal­de­mar Gra­bow­ski

 

 

Wśród wielu napo­tka­nych osób byli także: Seba­stian Sober­ski, Bogu­mił Rada­jew­ski i Krzysz­tof Czart, a i tak pew­nie o kimś zapo­mnia­łem.
Imprezy takie jak opi­sana dosko­nale popu­la­ry­zują astro­no­mię i astro­nau­tykę, a prze­my­słow­com i naukow­com dają oka­zję do pochwa­le­nia się dorob­kiem swo­ich firm i uczelni. Optuję za roz­wi­ja­niem współ­pracy ze sto­wa­rzy­sze­niem Wro­Space nie tylko przy oka­zji wiel­kich imprez, ale także na co dzień. Z tego co wiem, już zaczy­nają się tam rodzić pomy­sły na kolejne rodzaje aktyw­no­ści.

 

Grze­gorz Sęk