Spacerkiem po nieboskłonie” | kwiecień 2017

Zamieszczony przez w dniu 08 kwietnia 2017

„Spacerkiem po nieboskłonie” | kwiecień 2017

Adam Micha­lec, Gazeta Nie­po­ło­micka

W tym mie­siącu, gdzieś koło połowy kwiet­nia, kon­ty­nu­ujemy wie­czorny spa­cer po nie­bie.

Naresz­cie Wio­sna! Niebo – podob­nie jak my wszy­scy – też za nią się stę­sk­niło, bowiem zaszczyca nas coraz czę­ściej bez­chmurną pogodą.  Ze względu na zmianę czasu z zimo­wego na letni, w okre­sie tego­rocz­nej Wiel­ka­nocy, póź­niej zapada zmierzch. Po godzi­nie 21 możemy spoj­rzeć na połu­dniowo – wschod­nią część nieba, gdzie dokład­nie rok temu odwie­dzi­li­śmy gwiaz­do­zbiory Bliź­niąt, Lwa i Wola­rza.

Tym razem zwró­cimy uwagę na gwiaz­do­zbiory leżące też w tym kie­runku, ale poni­żej rów­nika nie­bie­skiego, licząc na dobrą, bez smo­gową pogodę obser­wa­cyjną. Zatem na wschód od połu­dnika mamy gwiaz­do­zbiór Kruka, następ­nie ku zacho­dowi PucharWąż Wodny, czyli Hydrę. Kon­ste­la­cja Hydry to naj­więk­szy powierzch­niowo gwiaz­do­zbiór na nie­bie, a liczba gwiazd widocz­nych tam gołym okiem docho­dzi do 130. Przez nie­wielki tele­skop dostrze­żemy w Hydrze, gro­mady kuli­ste gwiazd i odle­głe galak­tyki, np. M89, w któ­rej zaob­ser­wo­wano w XX wieku, aż 6 gwiazd super­no­wych. A w mito­lo­gii była to hydra lemej­ska, potwór w postaci wie­lo­gło­wego węża, któ­rego oddech natych­miast zabi­jał, a poko­nał go dopiero Hera­kles. Na pamiątkę pozby­cia się tej plagi, ter­ro­ry­zu­ją­cej miesz­kań­ców Lako­nii – jako memento dla przy­szłych poko­leń – sta­ro­żytni umie­ścili hydrę na nie­bie.
W gwiaz­do­zbio­rach KrukaPucharu dostrze­żemy naj­wy­żej do 20 gwiazd gołym okiem. W Kruku, przez lunetkę, dostrze­żemy parę galak­tyk zwa­nych ante­nami. Nato­miast z mito­lo­gią wiąże się opo­wieść o kruku posła­nym przez Apolla po świętą wodę, prze­zna­czoną na ofiarę dla Zeusa. Łakomy ptak zatrzy­mał się w ogro­dzie figo­wym, gdzie uczto­wał popi­ja­jąc wodę z pucharu. Gdy oprzy­tom­niał, tłu­ma­czył bogowi, że opóź­nie­nie spo­wo­do­wał wąż, który prze­szka­dzał mu w wyko­na­niu zada­nia. Apollo przej­rzał kłam­stwa kruka i za karę umie­ścił go wraz z wężem i pucha­rem na nie­bie. Ponadto, Apollo pozba­wił jego braci pta­siego trelu, na rzecz przy­krego dla ucha kra­ka­nia.

Powy­żej zaś Lwa, z naj­ja­śniej­szą gwiazdą Regu­lu­sem, roz­cią­gają się gwiaz­do­zbiory oko­ło­bie­gu­nowe: Psy Goń­cze, Mały LewRyś, a bli­sko zenitu mamy Wielką Niedź­wie­dzicę. Gwiaz­do­zbiór Psów Goń­czych wyod­ręb­nił Jan Hewe­liusz i umie­ścił w swym dziele Fir­ma­men­tum Sobie­scia­num. Wizu­ali­za­cja tej kon­ste­la­cji obra­zuje psy paster­skie trzy­mane na smy­czy przez Wola­rza. Gołym okiem dostrze­żemy po godz. 22, około 30 gwiazd, a przez tele­skop galak­tykę spi­ralną M51 z sąsied­nią galak­tyka nie­re­gu­larną.
Mały Lew to kolejna nie­po­zorna kon­ste­la­cja wyod­ręb­niona przez Jana Hewe­liu­sza. Można ją odna­leźć pomię­dzy przed­nimi łapami Wiel­kiej Niedź­wie­dzicy a głową Lwa. Soko­lim wzro­kiem możemy się doli­czyć około 20 gwiazd, a przez tele­skop dostrze­żemy dwie galak­tyki – jedna usta­wiona kra­wę­dzią, a druga an face.
Nato­miast trzeba mieć rze­czy­wi­ście dosko­nały wzrok, niczym ryś, aby dostrzec gwiazdy w kon­ste­la­cji Rysia, rów­nież wyod­ręb­nio­nej przez Jana Hewe­liu­sza. Gwiazdy tego gwiaz­do­zbioru odnaj­dziemy pomię­dzy Wielką Niedź­wie­dzicą, Żyrafą, Woź­nicą, Bliź­nię­tami, RakiemMałym Lwem. Praw­dzi­wym skar­bem w tej kon­ste­la­cji jest gro­mada kuli­sta NGC 2419, zawie­ra­jąca ponad milion gwiazd, która obiega Drogę Mleczną.

Jeśli spoj­rzymy na niebo tuż po godzi­nie 22 z koń­cem kwiet­nia, a zwró­cimy wzrok na wschod­nie niebo, to zaczy­nają się tam poja­wiać majowe gwiaz­do­zbiory: Panny, War­ko­cza Bere­nikiWola­rza, czyli temat na nowy spa­cer po nie­bie.