Jesienna Szkoła Dydaktyki Fizyki 2016

Zamieszczony przez w dniu 04 grudnia 2016

Jesienna Szkoła Dydaktyki Fizyki 2016

Szkoły na podwój­nym pogra­ni­czu

Jesienne Szkoły Dydak­tyki Fizyki odby­wają się corocz­nie to w Boro­wi­cach, to w Kudo­wie- Zdroju. Obie miej­sco­wo­ści leżą na pol­sko-cze­skim pogra­ni­czu i są kra­jo­bra­zowo atrak­cyjne. Ale w pierw­szej deka­dzie listo­pada, który to ter­min utrwa­lił się w ostat­nim dzie­się­cio­le­ciu, nie sły­chać już gwaru tury­stów, gór­skie szlaki powoli pokry­wają się śnie­giem i lodem, a doliny otu­lają się mgłą. Ta jesienna aura sprzyja sku­pie­niu i pomaga w zwró­ce­niu się ku pro­ble­mom innego pogra­ni­cza – tego zwią­za­nego z teo­rią i prak­tyką szkol­nej fizyki.

Aka­de­micy – spe­cja­li­ści w dzie­dzi­nie meto­dyki naucza­nia spo­ty­kają się tu z nauczy­cie­lami-prak­ty­kami, któ­rzy każ­dego dnia pracy szkol­nej usi­łują przy­wró­cić fizyce godne miej­sce w umy­słach uczniów. Tak też było tego roku w Kudo­wie-Zdroju, gdzie w ciągu dwóch dni inten­syw­nej pracy zdo­ła­li­śmy poru­szyć mnó­stwo tema­tów, dys­ku­tu­jąc i spie­ra­jąc się, ale bez zacie­trze­wie­nia, gotowi do przy­ję­cia racji adwer­sa­rzy. A wie­czo­rami wra­ca­li­śmy do histo­rii tych spo­tkań, śpie­wa­jąc przy wtó­rze ludwi­ko­wej gitary pio­senki z kul­to­wego już boro­wic­kiego śpiew­nika. Upra­wia­li­śmy też tury­stykę – rela­cja tutaj.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_01

Regu­larne wykłady roz­po­czął w pią­tek Ludwik Leh­man, spi­ri­tus movens spo­tkań w Kudo­wie, nauczy­ciel w II Liceum Ogól­no­kształ­cą­cym w Gło­go­wie, pre­zen­ta­cją pod tytu­łem „Kolory dzien­nego nieba”. Po raz kolejny wró­cił do roz­wa­żań nad tym, co powo­duje, że widzimy błę­kit i jaka jest w tym rola roz­pra­sza­nia Ray­le­igha, a jaki udział mają fluk­tu­acje gęsto­ści powie­trza. Oka­zało się w rezul­ta­cie, że gdyby powie­trze było bar­dziej jed­no­rodne, to efekt roz­pra­sza­nia świa­tła na ato­mach i czą­stecz­kach byłby znacz­nie mniej widoczny.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_02

Sta­ni­sław Bed­na­rek, pra­cow­nik Uni­wer­sy­tetu Łódz­kiego oraz Pla­ne­ta­rium i Obser­wa­to­rium Astro­no­micz­nego w Łodzi, omó­wił zagro­że­nia, jakie towa­rzy­szą poka­zom i eks­pe­ry­men­tom z fizyki, wyko­ny­wa­nym bądź to w szkole, bądź w innych oko­licz­no­ściach. Z zagro­żeń wyod­ręb­nił te „twarde”, takie jak bez­wład­ność ciał i ich wysoka tem­pe­ra­tura, obec­ność żrą­cych i łatwo­pal­nych cie­czy, wresz­cie pro­mie­nio­wa­nie lase­rowe i joni­zu­jące. Do zagro­żeń „mięk­kich” zali­czył braki wie­dzy i wyobraźni pro­wa­dzą­cego, pośpiech i dąże­nie do efek­ciar­stwa, no i pospo­lity bała­gan.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_03

Agnieszka Drza­zgow­ska (Wydaw­nic­twa Szkolne i Peda­go­giczne) przed­sta­wiła por­tal klasowki.pl, pozwa­la­jący na wyge­ne­ro­wa­nie zadań do spraw­dzia­nów o róż­nym stop­niu trud­no­ści – od mate­ma­tyki w szkole pod­sta­wo­wej przez gim­na­zjum z mate­ma­tyką, che­mią i fizyką aż do zadań z mate­ma­tyki i fizyki w szko­łach ponad­gim­na­zjal­nych.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_04

Grze­gorz Woje­woda, nauczy­ciel z Byd­gosz­czy, zapre­zen­to­wał uży­cie kom­pu­tera jako przy­rządu pomia­ro­wego, za przy­kład posłu­żył mu ruch har­mo­niczny. Przy pomocy dar­mo­wego pro­gramu Trac­ker śle­dzone było poło­że­nie środka układu drga­ją­cego, co pozwo­liło na wyge­ne­ro­wa­nie wykre­sów zależ­no­ści pręd­ko­ści, przy­spie­sze­nia oraz siły od czasu.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_05

Tomasz Gre­czyło z Uni­wer­sy­tetu Wro­cław­skiego zachę­cał do zasto­so­wa­nia mul­ti­me­diów w pracy nauczy­ciela, ilu­stru­jąc to przy­kła­dami z por­tali inter­ne­to­wych takich jak youtube i vimeo czy też apli­ka­cji na smart­fona Elements4D.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_06

Grze­gorz Sęk, nauczy­ciel w nie­po­ło­mic­kim MOA w krót­kiej pre­zen­ta­cji przed­sta­wił moż­li­wo­ści pro­jektu SallyRideEarthKAM@Space Kamp, zwra­ca­jąc uwagę na ogromne moż­li­wo­ści kore­la­cji mię­dzy­przed­mio­to­wych, ofe­ro­wa­nych przez ten pro­jekt. Przy pomocy jed­nego zdję­cia, wyko­na­nego na lek­cji fizyki z pokładu ISS można nawią­zać do geo­gra­fii, bio­lo­gii, histo­rii, wie­dzy o spo­łe­czeń­stwie czy wie­dzy o kul­tu­rze.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_07

Andrzej Role­wicz, nauczy­ciel fizyki z Człu­chowa, w żar­to­bli­wej for­mie przy­po­mniał histo­rię powsta­nia sera Camem­bert, wią­żąc ją z prze­bie­giem Wiel­kiej rewo­lu­cji Fran­cu­skiej. Wtedy to wła­śnie ucho­dzący z opac­twa w Depar­ta­men­cie Sekwany mnisi zna­jący taj­niki wyrobu serów Brie zdra­dzili je miesz­kań­cowi wsi Camem­bert w Nor­man­dii.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_08

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_09

Woj­ciech MałeckiOKE we Wro­cła­wiu wraz z Toma­szem Gre­czyło omó­wili wyniki matury z fizyki w roku bie­żą­cym, kon­cen­tru­jąc się na spo­so­bach oce­nia­nia odpo­wie­dzi.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_10

Ire­ne­usz Ksią­żek z Uni­wer­sy­tetu Opol­skiego agi­to­wał na rzecz „Słońca na Ziemi”, czyli wyko­rzy­sta­nia ener­gii fuzji ter­mo­nu­kle­ar­nej do zaspo­ko­je­nia ener­ge­tycz­nych potrzeb ludz­ko­ści. Dziś ist­nieją dwa typy urzą­dzeń, pozwa­la­ją­cych na wytwo­rze­nia odpo­wied­nich tem­pe­ra­tur pla­zmy – są to Toka­maki i Stel­la­tory. Przy­szłość należy zapewne do tych ostat­nich.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_11

Jako cie­ka­wostkę wykła­dowca zapre­zen­to­wał latarkę try­tową, która dzięki dłu­giemu okre­sowi poło­wicz­nego roz­padu aktyw­nego medium może nie­prze­rwa­nie świe­cić przez wiele lat bez zewnętrz­nego źró­dła zasi­la­nia.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_12

Mał­go­rzata Paw­lik-Pod­gór­ska, nauczy­cielka z Gim­na­zjum w Cze­la­dzi, podzie­liła się swo­imi wra­że­niami z pobytu na szko­le­niu w Kosmicz­nej Aka­de­mii NASA, a także opo­wie­działa o mar­sjań­skich warsz­ta­tach ESA.  Uczest­nicy ćwi­czyli w warun­kach obni­żo­nej gra­wi­ta­cji i rato­wali się z zato­pio­nej kap­suły, pro­jek­to­wali łaziki i nawią­zy­wali łącz­ność mię­dzy­pla­ne­tarną. A wszystko finan­so­wała firma Honey­well.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_13

Dzień zakoń­czył pory­wa­ją­cymi poka­zami Woj­ciech Din­dorf. Tym razem wybrał pięć (no może 7) swo­ich naj­lep­szych eks­pe­ry­men­tów, jak zwy­kle impo­nu­jąc zręcz­no­ścią wywo­łu­jącą entu­zjazm widzów.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_14

Do nastroju dopa­so­wał się naj­młod­szy uczest­nik Szkoły, demon­stru­jąc dzia­ła­nie koła barw.

12 listo­pada

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_15
Sobot­nie wykłady zain­au­gu­ro­wała Ewa Dębow­ska z Uni­wer­sy­tetu Wro­cław­skiego.  Zajęła się bilan­sem ener­ge­tycz­nym orga­ni­zmu ludz­kiego, wska­zu­jąc na zaska­ku­jące fakty. Otóż spo­śród wszyst­kich spo­so­bów wydat­ko­wa­nia „żywej” ener­gii mecha­nicz­nej naj­wy­daj­niej­sze jest wcho­dze­nie po gór­skim stoku nachy­lo­nym pod kątem 5 stopni, dopiero po nim są jazda na rowe­rze i wcho­dze­nie po scho­dach, zaś praca łopatą wbrew pozo­rom jest na dale­kim miej­scu. Mniej nie­spo­dzianą była kon­sta­ta­cja, że układ ner­wowy zużywa aż jedną czwartą ener­gii z pod­sta­wo­wej prze­miany mate­rii – wiemy, że mózg jest głów­nym kon­su­men­tem glu­kozy. W koń­co­wej czę­ści pre­le­gentka na pod­sta­wie książki Krzysz­tofa Ern­sta „Fizyka sportu” omó­wiła pro­ces cho­dze­nia jako nie­usta­jące pod­no­sze­nie i opa­da­nie środka cięż­ko­ści orga­ni­zmu, co powo­duje wyda­tek ener­ge­tyczny rzędu 100 J na jeden krok.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_16

Dobro­miła Szcze­pa­niak  z I LO we Wro­cła­wiu zachę­cała obec­nych do szer­szego korzy­sta­nia z zaso­bów inter­ne­to­wych, pre­zen­tu­jąc swoją listę fil­mi­ków ze strony Youtube.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_17

Woj­ciech Małecki z Okrę­go­wej Komi­sji Egza­mi­na­cyj­nej we Wro­cła­wiu agi­to­wał za pozna­wa­niem przy­rody na lek­cjach fizyki, ana­li­zu­jąc cele naucza­nia fizyki w kon­tek­ście histo­rycz­nym ostat­niego trzy­dzie­sto­le­cia.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_18

Sta­ni­sław Bed­na­rek zapy­tał, czy glo­balna elek­trow­nia sło­neczna na orbi­cie oko­ło­ziem­skiej roz­wiąże nasze pro­blemy ener­ge­tyczne w przy­szło­ści, i uzy­skał odpo­wiedź prze­czącą. Przy­wo­łał on ogromne koszty inwe­sty­cyjne, trud­no­ści w utrzy­ma­niu, a przede wszyst­kim brak odpo­wied­nich poro­zu­mień praw­nych i nikłe nadzieje na ich przy­szłe zawar­cie.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_19

Ludwik Leh­man w bar­dzo pogłę­biony spo­sób opi­sał powsta­nie mecha­niki kwan­to­wej, ważąc wpływ poszcze­gól­nych fizy­ków, któ­rzy brali udział w jej powsta­niu i ana­li­zu­jąc ich poglądy doty­czące rela­cji pomię­dzy opi­sem mate­ma­tycz­nym a mode­lem fizycz­nym zja­wisk w mikro­świe­cie. Na koniec przed­sta­wił swój subiek­tywny ran­king, na któ­rego czele upla­so­wał Wer­nera Heisen­berga.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_20

Grze­gorz Woje­woda w swoim dru­gim wystą­pie­niu zapre­zen­to­wał uży­cie taniej wagi elek­tro­nicz­nej jako pre­cy­zyj­nego siło­mie­rza. Zade­mon­stro­wał w ten spo­sób zależ­ność siły odpy­cha­nia pomię­dzy jed­no­imien­nymi magne­sami od czwar­tej potęgi odle­gło­ści pomię­dzy nimi. Pokaz ten wzbu­dził wiel­kie zain­te­re­so­wa­nie, ponie­waż użyta metoda była bar­dzo pro­sta.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_21

Kata­rzyna Ksią­żek z Uni­wer­sy­tetu Opol­skiego wraz z Mar­leną Gar­czew­ską z Poli­tech­niki Opol­skiej przed­sta­wiły aktyw­ność  Wir­tu­al­nej Aka­de­mii Astro­no­mii, nie obe­szło się bez cie­płej wzmianki o poby­cie uczniów i opie­ku­nów w MOA.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_22

Agnieszka Gaw­rysz­czak (Wydaw­nic­twa Szkolne i Peda­go­giczne) opi­sała histo­rię i teraź­niej­szość koła Almu­kan­ta­rat, kon­cen­tru­jąc się na obo­zach w Załę­czu Wiel­kim nad Wartą. Szcze­gól­nie zatrzy­mała się nad pro­ble­mem rekru­ta­cji uczest­ni­ków, bowiem liczba chęt­nych do udziału w takich obo­zach maleje z roku na rok.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_23

W kolej­nym wykła­dzie Antoni Hara­burdaII LO w Brzegu z nie­wielką pomocą Grze­go­rza Woje­wody przed­sta­wił zasto­so­wa­nie akce­le­ro­me­tru do kom­pu­te­ro­wego wspo­ma­ga­nia naucza­nia fizyki.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_24

Urszula Czu­dek-Wój­cik, nauczy­cielka z Biel­ska-Bia­łej, przed­sta­wiła uczniow­skie pre­zen­ta­cje na temat sław­nych fizy­ków i astro­no­mów.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_25

Andrzej Role­wicz w kolej­nym wystą­pie­niu usi­ło­wał prze­ko­nać zebra­nych, że biblijne opisy zagłady Ziemi mają w sobie coś z wizji przy­szło­ści i nie są tylko fan­ta­sma­go­riami.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_26

Danuta Latos w pełen humoru spo­sób zre­la­cjo­no­wała swoją podróż do Lon­dynu, w trak­cie któ­rej zwie­dziła słynny kli­per her­ba­ciany Cutty Sark, który, zna­ko­mi­cie zakon­ser­wo­wany, sta­nowi obec­nie obiekt muze­alny.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_27

Koło Naukowe Fizy­ków Uni­wer­sy­tetu Opol­skiego w oso­bach Kingi Grze­siak, Klau­dii Pio­trow­skiejMarty Dekun przed­sta­wiło eks­pe­ry­menty dla naj­młod­szych. Były próby czy­ta­nia w myślach, obrzu­cano się glut­kami z cie­czy nie­new­to­now­skiej, a wszy­scy się przy tym nie­źle bawili.

 

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_28

jesienna-szkola-dydaktyki-fizyki_2016_29

Szkołę zakoń­czył pokaz eks­pe­ry­men­tów domo­wych w wyko­na­niu Wie­sławy Idziak z Jaro­cina, w trak­cie któ­rych sza­lało ogni­ste tor­nado, a błony mydlane roz­wią­zy­wały pro­blem komi­wo­ja­żera.

W trak­cie pobytu w Kudo­wie uczest­nicy Szkoły posłusz­nie usta­wili się do wspól­nej foto­gra­fii, co dało nie­zły rezul­tat.

 

W górach myśli płyną chy­żej, potrawy sma­kują lepiej a śpiew­nik zawiera tyle pio­se­nek, że nie spo­sób wszyst­kich wyśpie­wać w jeden wie­czór. Dobrym duchem naszych spo­tkań jest Iwona Bro­no­wicka, która, w prze­ci­wień­stwie do roz­wi­chrzo­nego Ludwika, panuje nad cza­sem i prze­strze­nią, spo­rzą­dza porzą­dek dzienny i pil­nuje jego prze­strze­ga­nia. A nad wszyst­kim unosi się duch Jana Amosa Komeń­skiego, który w wieku  XVII pisał tak: „Szkoła nie powinna być przy­byt­kiem pła­czu i plag, lecz uwagi i czyn­no­ści” oraz tak „Nauka roz­po­czy­nać się musi od zmy­sło­wych spo­strze­żeń, a nie od opi­sów rze­czy sło­wami”. I temu służą „śmie­ciowe” eks­pe­ry­menty Wojtka Din­dorfa, nie­zmien­nie fra­pu­jące i skła­nia­jące do reflek­sji, czy aby dobrze rozu­miemy to, co dzieje się w naszym oto­cze­niu.

Zawsze przy takiej oka­zji rodzą się pyta­nia, i tym razem Wie­sia Idziak posta­wiła pro­blem, dla­czego prze­pro­wa­dzony w kon­tro­lo­wa­nych warun­kach pro­sty eks­pe­ry­ment z odchy­la­niem pło­mie­nia świecy w polu elek­tro­sta­tycz­nym daje nie­jed­no­znaczne wyniki. Być może to „Idziak question” doczeka się roz­wią­za­nia przy następ­nej oka­zji. Naj­młod­szy uczest­nik spo­tka­nia, a pry­wat­nie syn Kaśki oraz Irka Książ­ków, bawił się cie­czą reolo­giczną, zaś stu­dentki z Opola zada­wały zagadki doty­czące biegu pro­mieni w śro­do­wi­sku wielu luster. Z dużą dawką humoru Sta­szek przed­sta­wił ptaszka-zabawkę na bate­rie, który potrafi wytwo­rzyć falę sto­jącą.

Dzie­siątki pomy­słów i goto­wych przed­się­wzięć, pre­zen­to­wa­nych w Kudo­wie, pozwala myśleć że szkolna fizyka ma się dobrze. Oby jesz­cze ogół nauczy­cieli dostroił się do tego tonu, kła­dąc nacisk na eks­pe­ry­menty ilo­ściowo zin­ter­pre­to­wane. Łączy nas fizyka i jej per­cep­cja w nowo­cze­snym spo­łe­czeń­stwie, jak też tro­ska o stan edu­ka­cji w szko­łach wszyst­kich szcze­bli. Uczymy się od sie­bie nie tylko metod i spo­so­bów, ale przede wszyst­kim chło­niemy w dobrej atmos­fe­rze nowe idee, cza­sem wyła­nia­jące się nie­spo­dzie­wa­nie z kla­sycz­nych tek­stów wiel­kich naukow­ców.

 

Grze­gorz Sęk

 

Foto­gra­fie: uczest­nicy spo­tka­nia.