I już po Perseidach 2018 na Rynku w Niepołomicach

Zamieszczony przez w dniu 13 sierpnia 2018

I już po Perseidach 2018 na Rynku w Niepołomicach

Jak co roku w sierp­niu nasza pla­neta spo­tkała na swej dro­dze chmurę pyłu z komety Swift-Tut­tle. Przy pręd­ko­ści prze­kra­cza­ją­cej 200 000 km/h czą­steczki pyłu wpa­da­jąc w naszą atmos­ferę joni­zują ją i wywo­łują zja­wi­ska mete­orów. Słowo meteor – z grec­kiego Meta Aero, czyli wśród powie­trza – ozna­cza wła­śnie ulotne zja­wi­sko smugi świa­tła w gór­nych war­stwach atmos­fery. Smugi te wydają się wyla­ty­wać z gwiaz­do­zbioru Per­se­usza począw­szy od dnia świę­tego Waw­rzyńca, dla­tego zostały nazwane łzami Świę­tego Waw­rzyńca lub rojem Per­se­idów.

Jak co roku na rynku Urząd Mia­sta i Gminy Nie­po­ło­mice oraz Mło­dzie­żowe Obser­wa­to­rium Astro­no­miczne zor­ga­ni­zo­wały wspólne obser­wa­cje nieba oraz sze­reg innych „kosmicz­nych” atrak­cji. Było malo­wa­nie kosmicz­nych kolo­ro­wa­nek, odby­wały się spa­cery po Księ­życu, grano w kosmiczne domino i ukła­dano kosmiczne puz­zle. Można było się też wcie­lić w jedną z pla­net Układu Sło­necz­nego by wraz z innymi pla­ne­tami obie­gać dookoła Słońce.

Prze­pro­wa­dzono też kon­kurs: „Żywe obrazy Nieba”, w któ­rym uczest­nicy dzięki kostiu­mom i cha­rak­te­ry­za­cji odtwa­rzali wygląd róż­nych gwiaz­do­zbio­rów. Zwy­cięzcą został obraz zatytułowany„Strzelec” przed­sta­wiony przez Flo­riana.

Na nie­bie, począt­kowo zakry­tym przez chmury krą­żył dron, który nakrę­cił pamiąt­kowy film.
Wraz z zacho­dzą­cym Słoń­cem chmury znik­nęły i można było oglą­dać przez tele­skopy roz­gwież­dżone niebo upięk­szone dodat­kowo przez pla­nety: Wenus, Jowisz, Saturn oraz Mars. W cza­sie zmierz­chu wyświe­tlono film fan­ta­styczno-naukowy pt. „Inter­stel­lar”. Po fil­mie, dzięki wskaź­ni­kom lase­ro­wym można było zapo­znać się z topo­gra­fią nieba oraz wysłu­chać komen­ta­rza na tematy zja­wisk fizycz­nych przed­sta­wio­nych w fil­mie. Oka­zuje się, że czarne dziury, tunele pod­prze­strzenne i podróże w cza­sie nie są jedy­nie mrzonką pisa­rzy s‑f, ale mogą być real­nymi zja­wi­skami.
Po fil­mie dzięki wyga­sze­niu świa­teł miej­skich można było oglą­dać “spa­da­jące gwiazdy.” Do akcji zaciem­nia­nia rynku przy­łą­czyli się nie­któ­rzy han­dlowcy wyga­sza­jąc czę­ściowo świa­tła skle­po­wych reklam. Bar­dzo im dzię­ku­jemy!
Pod­su­mo­wu­jąc, mogli­śmy spę­dzić miły i poucza­jący „Wie­czór z Gwiaz­dami” i mamy nadzieję, że spo­tkamy się z mete­orami znów za rok. Do zoba­cze­nia!!!

 

Wal­de­mar Ogłoza