Całkowite zaćmienie Księżyca. Sens w oczekiwaniu.

Zamieszczony przez w dniu 23 stycznia 2019

Całkowite zaćmienie Księżyca. Sens w oczekiwaniu.

Tak można pod­su­mo­wać kil­ka­na­ście godzin, jakie mło­dzież wraz z nauczy­cie­lami poświę­cili na próby zaob­ser­wo­wa­nia wła­snymi oczami zja­wi­ska cał­ko­wi­tego zaćmie­nia Księ­życa. Jako że przy­pa­dało ono na wcze­sno­po­ranne godziny, wszy­scy zgro­ma­dzili się w Obser­wa­to­rium już nie­dziel­nego wie­czoru – 20 stycz­nia 2019 roku.
W trak­cie zajęć poświę­co­nych temu zja­wi­sku ana­li­zo­wano jego pro­gno­zo­wany prze­bieg, zasta­na­wiano się nad przy­czy­nami powo­du­ją­cymi taki a nie inny wygląd tar­czy Księ­życa w fazie cał­ko­wi­tej, wresz­cie oglą­dano zdję­cia i filmy z obser­wa­cji poprzed­nich zaćmień – a tych w naszej pla­cówce nie bra­kuje. No i z nie­po­ko­jem śle­dzono sate­li­tarne mapy chmur, gdyż nie­które pro­gnozy wiesz­czyły znaczne pogor­sze­nie dobrej do tej pory pogody.

W kopule pra­co­wał tele­skop, wyko­rzy­stu­jąc te warunki sfo­to­gra­fo­wano tar­czę Księ­życa oraz kilka gro­mad gwiaz­do­wych. Jesz­cze przed pół­nocą mło­dzież udała się na spo­czy­nek na spe­cjal­nie przy­go­to­wana kwa­terę, zaś nauczy­ciele kon­ty­nu­owali przy­go­to­wa­nia, usta­wiano prze­no­śne przy­rządy, no i przy­go­to­wy­wano pokazy dla publicz­no­ści, gdyż wyda­rze­nie było od dawna zapo­wia­dane. Około czwar­tej ponow­nie wszy­scy sta­wili się na poste­runku, było jesz­cze pogod­nie, nie­zbyt mroźno, ale już złe wie­ści docho­dziły z poło­żo­nych bar­dziej na pół­noc rejo­nów Pol­ski. O 3.33 czasu miej­sco­wego (21 stycz­nia 2019) roz­po­częła się faza pół­cie­niowa, wtedy też ruszyła reje­stra­cja foto­gra­ficzna, ale dla oka zmiany jasno­ści księ­ży­co­wej tar­czy były jesz­cze zni­kome. Dopiero kiedy nade­szła godzina 4.34, na glo­bie naszego sate­lity wyraź­nie uwi­docz­nił się cień Ziemi rosnący z minuty na minutę wsku­tek ruchu orbi­tal­nego Księ­życa. Cóż z tego, skoro rosło także zachmu­rze­nie, aby około 4.45 cał­ko­wi­cie unie­moż­li­wić jakie­kol­wiek obser­wa­cje.

W tym cza­sie na teren Obser­wa­to­rium przy­było kil­ka­na­ście osób zain­te­re­so­wa­nych poka­zem zja­wi­ska, kiedy zatem Księ­życ znik­nął w chmu­rach, zapro­szono gości do budynku Pla­ne­ta­rium. Tam obył się pokaz wcze­śniej przy­go­to­wa­nych zdjęć i fil­mów, zaś nauczy­ciele obja­śniali prze­bieg zja­wi­ska jakie oglą­dano w trak­cie inter­ne­to­wej trans­mi­sji z terenu USA. Całość zwień­czyło wspólne zdję­cie przy apa­ra­tu­rze Pla­ne­ta­rium.

W trak­cie trwa­nia poka­zów nasze Obser­wa­to­rium odwie­dziła ekipa kra­kow­skiej tele­wi­zji, co zna­la­zło swój ślad w popo­łu­dnio­wym wyda­niu Tele­ek­spresu.

Choć nie udało się nam oso­bi­ście obej­rzeć naj­cie­kaw­szej, czyli cał­ko­wi­tej fazy zja­wi­ska, to jed­nak samo przy­go­to­wa­nie poka­zów i zwią­zane z tym czyn­no­ści dały piękny wynik – mło­dzież wyka­zała się wytrwa­ło­ścią i goto­wo­ścią do poświę­ce­nia noc­nego wypo­czynku, a nauczy­ciele, nie licząc na żadne apa­naże, poświę­cili swój wolny, świą­teczny czas na udział w pięk­nym przed­się­wzię­ciu (zja­wi­sko roze­grało się w nocy z nie­dzieli na ponie­dzia­łek).

W tym samym cza­sie nasi doro­śli już ucznio­wie wraz z Mate­uszem Win­da­kiem wypra­wili się w Tatry, tam bowiem spo­dzie­wali się naj­lep­szych warun­ków do obser­wa­cji zaćmie­nia. I rze­czy­wi­ście udało im się zro­bić piękne zdję­cia, dwa z nich zamiesz­czamy poni­żej. Także mój przy­ja­ciel z Walii, Mar­tin Grif­fith, który przed dzie­się­ciu laty odwie­dził MOA, przy dobrych warun­kach wyko­nał zna­ko­mite obser­wa­cje i jedno ze zdjęć dedy­ko­wał na naszą stronę.

Jako eks­tra bonus dołą­czam reje­stra­cję zja­wi­ska ude­rze­nia mete­orytu w zaćmioną powierzch­nię księ­ży­co­wego globu, wyko­naną przez Petra Horalka na Boa Vista, jed­nej z wysp Zie­lo­nego Przy­lądka.

 

Grze­gorz Sęk

 

Foto­gra­fie: M. Maśla­niec. Ł. Maśla­niec, D. Paster­nak, M. Win­dak. M. Grif­fi­ths, P. Hora­lek, G. Sęk

 

Przy­go­to­wa­nie teo­re­tyczne

 

Wła­sno­ręcz­nie spo­rzą­dzony rysu­nek pomaga dzie­ciom zro­zu­mieć zja­wi­sko

 

Starsi przy­go­to­wują się go foto­gra­fo­wa­nia

 

Skom­pu­te­ry­zo­wane sta­no­wi­sko obser­wa­cyjne w kopule tele­skopu Meade

 

Faza pół­cie­niowa, apa­rat Canon 1300D z soczewką Bar­lowa x1,5, luneta APO 66/400 na mon­tażu para­lak­tycz­nym w kopule, fot. G. Sęk

 

A to już faza czę­ściowa zaćmie­nia, apa­rat Pen­tax na sta­ty­wie z obiek­ty­wem Tair-3s, 4,5/300, fot. M. Maśla­niec

 

Ostat­nia przed zała­ma­niem pogody foto­gra­fia zaćmie­nia, faza czę­ściowa, apa­rat Canon 1300D z soczewką Bar­lowa x1,5, luneta APO 66/400 na mon­tażu para­lak­tycz­nym w kopule, fot. G. Sęk

 

Tele­skopy cze­kają na widzów a na nie­bie chmury

 

Zbio­rowe zdję­cie uczest­ni­ków obser­wa­cji

 

Zimowe Tatry pod zaćmio­nym Księ­ży­cem, fot. M. Win­dak

 

W trak­cie fazy cał­ko­wi­tej niebo odsła­nia mno­gość gwiazd, fot. M. Win­dak

 

Zaćmie­nie cał­ko­wite widoczne w Walii, obec­ność war­stwy ozo­no­wej w ziem­skiej atmos­fe­rze mani­fe­stuje się błę­kitną poświatą, fot. M. Grif­fi­ths

 

Ude­rze­nie mete­orytu w powierzch­nię Księ­życa, fot. P. Hora­lek