Dwie szkoły w Siedlcach

Zamieszczony przez w dniu 08 października 2019

Dwie szkoły w Siedlcach

 

 

Na zapro­sze­nie nauczy­ciela fizyki Sła­wo­mira Mier­nic­kiego pro­sto z War­szawy uda­łem się do Sie­dlec. W samym mie­ście niebo, choć bez­chmurne, było mocno zaświe­tlone, ale noco­wa­łem w wio­sce Hele­nów i tam już było nie­źle.

 

 

Niebo nad „Astro­bazą” Hele­nów

 

W ponie­dzia­łek 22 wrze­śnia 2019 roku od samego rana przez sześć kolej­nych lek­cji wraz z Paw­łem, synem moich gospo­da­rzy, a przy tym pilo­tem i foto­gra­fem, opo­wia­da­li­śmy uczniom ze Szkoły Pod­sta­wo­wej nr 4 o foto­gra­fo­wa­niu Ziemi z samo­lotu i ze Sta­cji Kosmicz­nej.

Paweł obja­śnia taj­niki wyko­ny­wa­nia foto­gra­fii lot­ni­czej

 

Na szkol­nym kory­ta­rzu umie­ści­łem 20 plansz two­rzą­cych wystawę „Wszyst­kie kolory żywej Ziemi”, przy któ­rych także odby­wała się część lek­cji.

Wystawa zdjęć z pro­jektu Ear­th­KAM

 

Chętni mogli także samo­dziel­nie wyko­nać swoje wła­sne zdję­cia, bowiem aku­rat trwała 67 sesja pro­jektu. Poświę­ca­li­śmy także czas i uwagę roz­po­zna­wa­niu obra­zów z poprzed­nich sesji.

Co to takiego?

 

Duże zain­te­re­so­wa­nia jak zwy­kle wzbu­dzał okaz mete­orytu żela­znego Mora­sko, zwłasz­cza że ucznio­wie mogli się z nim zapo­znać bez­po­śred­nio.

Ciężki mete­oryt wart jest sfo­to­gra­fo­wa­nia

 

Ponie­dział­kowe popo­łu­dnie zeszło na poszu­ki­wa­niu sondy mete­oro­lo­gicz­nej, która została wypusz­czona z Legio­nowa o 13.30 i przez kilka godzin po opad­nię­ciu na zie­mię nada­wała sygnały radiowe. Dzięki radio­na­mier­ni­kowi Pawła po pół­to­rej godzi­nie udało się ją namie­rzyć w lesie 30 kilo­me­trów od Sie­dlec.

Apa­ra­tura sondy meteo jest zamknięta w sty­ro­pia­no­wym pojem­niku, na zewnątrz wystaje tylko czuj­nik tem­pe­ra­tury

 

W bonu­sie zda­rzyły się dwa dorodne praw­dziwki

 

Sonda była cią­gle połą­czona z reszt­kami balonu stra­tos­fe­rycz­nego cienką, wytrzy­małą linką o dłu­go­ści 50 metrów. Sama powłoka wypeł­nio­nego wodo­rem balonu pęka na wyso­ko­ści powy­żej 30 kilo­me­trów, ale w trak­cie kil­ku­na­stu minut wzno­sze­nia nadaj­nik prze­ka­zuje do sta­cji dane o ciśnie­niu, tem­pe­ra­tu­rze i wil­got­no­ści powie­trza, co pozwala na dokład­niej­sze krót­ko­ter­mi­nowe pro­gno­zo­wa­nie pogody.

Oto resztki powłoki balonu o śred­nicy dwóch metrów

 

Ponie­waż kolejny wie­czór oka­zał się dosyć pogodny, wraz z Paw­łem i ze Sław­kiem usta­wi­li­śmy na sta­no­wi­sku tele­skop New­tona na mon­tażu Dobsona o śred­nicy lustra ponad 40 cen­ty­me­trów (16 cali). Naj­więk­sze wra­że­nie robił widok mgła­wicy Pier­ścień czyli M57, gdzie można było dopa­trzyć się zie­lon­ka­wo­nie­bie­skiej poświaty.

Wto­rek był kolej­nym pra­co­wi­tym dniem, bowiem jesz­cze przed lek­cjami nale­żało roz­mie­ścić plan­sze wystawy w holu I Liceum Ogól­no­kształ­cą­cego im. Bole­sława Prusa.

Mło­dzież z „Prusa” ogląda wystawę

 

W trak­cie kilku kolej­nych lek­cji wraz z Paw­łem ponow­nie opi­sy­wa­li­śmy pro­ce­dury foto­gra­fo­wa­nia Ziemi, a wielu uczniów wyko­nało swoje wła­sne zdję­cia korzy­sta­jąc z trwa­ją­cej wła­śnie sesji pro­jektu Ear­th­KAM.

Przy­go­to­wa­nie do samo­dziel­nego udziału w sesji Ear­th­KAM

 

Jest tyle moż­li­wo­ści – co tu wybrać?

 

Pię­cio­dniowy mara­ton, w trak­cie któ­rego odwie­dzi­łem z wystawą CAMK w War­sza­wie oraz dwie szkoły w Sie­dl­cach przy­niósł mi wiele satys­fak­cji, bowiem wszę­dzie tam nauczy­ciele i ucznio­wie wyka­zy­wali żywe zain­te­re­so­wa­nie i zdję­ciami, i samym pro­jek­tem, Być może zaowo­cuje to w kolej­nych sesjach zwięk­szo­nym udzia­łem pol­skich szkół w tym wiel­kim mię­dzy­na­ro­do­wym przed­się­wzię­ciu.

 

Grze­gorz Sęk