Spieramy się służbowo, przyjaźnimy – prywatnie

Zamieszczony przez w dniu 22 listopada 2019

Spieramy się służbowo, przyjaźnimy – prywatnie

Co skła­nia kil­ka­dzie­siąt osób, zwią­za­nych zawo­dowo z naucza­niem fizyki w szko­łach, do corocz­nych spo­tkań w Sude­tach? Sami sobie zała­twiają miej­sce i rezer­wują zakwa­te­ro­wa­nie, sami za to płacą i jesz­cze powia­dają, że im to służy? Odpo­wiedź znaj­dzie­cie w tytule arty­kułu.

Obec­nie jest wiele tema­tów do dys­ku­sji, zarówno w dzie­dzi­nie dydak­tyki, orga­ni­za­cji szkol­nic­twa, kwe­stii egza­mi­no­wa­nia, jak wresz­cie rozu­mie­nia cał­kiem fun­da­men­tal­nych zagad­nień z zakresu samych pod­staw fizyki. Ważne jest, aby roz­ma­wiać w sze­ro­kim gro­nie osób kom­pe­tent­nych w spo­sób pozba­wiony for­mal­nych zależ­no­ści. A także bez zacie­trze­wie­nia i z goto­wo­ścią uzna­nia, że to pole­mi­sta może mieć rację. Tak wła­śnie było w trak­cie tego­rocz­nej , jaka odbyła się w dniach od 8 do 11 listo­pada pod patro­na­tem Insty­tutu Fizyki Doświad­czal­nej Uni­wer­sy­tetu Wro­cław­skiego oraz Semi­na­rium Śro­do­wi­sko­wego „Pro­blemy Dydak­tyki Fizyki”. Miej­scem spo­tka­nia był tra­dy­cyj­nie już pen­sjo­nat „Orion” w Kudo­wie-Zdroju, a uczest­nicy przy­je­chali z całej Pol­ski.

 

Uczest­nicy tego­rocz­nej Jesien­nej Szkoły Dydak­tyki Fizyki w Kudo­wie

 

Nie spo­sób dosta­tecz­nie szcze­gó­łowo opi­sać prze­biegu spo­tka­nia ani też oddać atmos­fery, w jakiej prze­bie­gało. Zatrzy­mam się tylko nad kil­koma z wielu cie­ka­wych wykła­dów i pre­zen­ta­cji. Woj­ciech Din­dorf tym razem zade­mon­stro­wał sil­nik Stir­linga pra­cu­jący na pudełku z lodami, zaś Ewa Mar­czew­ska i Wie­sława Idziak przed­sta­wiły poucza­jące a pro­ste pokazy i doświad­cze­nia mię­dzy innymi z zasto­so­wa­niem żela­tyny.

 

Sil­nik Stir­linga zasi­lany lodami wani­lio­wymi

 

Zabawy z fizyką

 

Wia­tra­czek zasi­lany cie­płem ludz­kiego ciała

 

Ewa Dębow­ska jak zwy­kle solid­nie omó­wiła kwe­stie pola­ry­za­cji świa­tła przez podwójne zała­ma­nie, zaś Ludwik Leh­man kon­ty­nu­ował swoje roz­wa­ża­nia doty­czące opisu zja­wisk refrak­cji, dyfrak­cji i inter­fe­ren­cji w jed­no­lity spo­sób, a także wywo­łał dys­ku­sję pyta­niem, czy tar­cie sta­tyczne wyko­nuje pracę. Woj­ciech Małecki pytał, ile jest fizyki w fizyce szkol­nej, za Tomasz Gre­czyło prze­ko­ny­wał do uży­wa­nia urzą­dzeń rze­czy­wi­sto­ści roz­sze­rzo­nej w prak­tyce nauczy­ciel­skiej. Wresz­cie Mał­go­rzata Szy­ma­szek zabrała nas do Chile na obser­wa­cje zja­wi­ska cał­ko­wi­tego zaćmie­nia Słońca, poprze­dzone pery­pe­tiami podróż­nymi z zakoń­czone odwie­dze­niem Wyspy Wiel­ka­noc­nej, czyli Rapa Nui. Stam­tąd też przy­wio­zła piękne foto­gra­fie nieba połu­dnio­wego, z któ­rych jedną otrzy­ma­łem w pre­zen­cie.

 

Posągi Moai i Droga Mleczna na Wyspie Wiel­ka­noc­nej

 

Oczy­wi­ście nie mogłem nie sko­rzy­stać z oka­zji do przed­sta­wie­nia pla­katu pro­mu­ją­cego pro­jekt Ear­th­KAM, który został tak usta­wiony, aby sta­no­wić tło dla wszyst­kich pre­le­gen­tów.

 

Witold Zawadzki opo­wiada o kon­kur­sie fizycz­nym „Lwiątko”, w tle pla­kat Ear­th­KAM

 

Hitem tego­rocz­nej Szkoły było zja­wi­sko przej­ścia Mer­ku­rego na tle sło­necz­nej tar­czy zapo­wie­dziane na nie­dzielne popo­łu­dnie 11 listo­pada. Wie­czo­rem poprze­dza­ją­cym zja­wi­sko z pomocą Wiesi Idziak spo­rzą­dzi­łem gustowny filtr sło­neczny pasu­jący do tele­skopu Wojtka Małec­kiego. Uży­łem do tego arku­sik folii Baader­Pla­ne­ta­rium, zapo­bie­gli­wie przy­wie­ziony z MOA.

 

Tele­skop typu New­ton ze spo­rzą­dzo­nym ad hoc fil­trem sło­necz­nym

 

Pro­gnoza pogody nie była pomyślna, ale pomimo tego w nie­dzielę przed połu­dniem wygło­si­łem pre­lek­cję na temat obser­wa­cji tran­zy­tów pla­net wewnętrz­nych uwzględ­nia­jąc oczy­wi­ście nasze nie­małe już w tym wzglę­dzie doświad­cze­nie. Led­wie skoń­czy­łem, zachmu­rze­nie zaczęło maleć i otu­cha wstą­piła w nasze serca. Zaraz po wcze­snym obie­dzie usta­wi­li­śmy tele­skop na tere­nie Parku i ku wiel­kiej rado­ści udało się zoba­czyć począt­kową fazę zja­wi­ska, a co cier­pliwsi posłu­gu­jąc się apa­ra­tami z tele­fo­nów komór­ko­wych uzy­skali nawet nie­złe zdję­cia.

 

Kolejka do Mer­ku­rego

 

Foto­gra­fo­wa­nie „z ręki”wymaga cier­pli­wo­ści

 

Ten mocny akcent zakoń­czył tego­roczną Szkołę, zaś przy­szło­roczna została już zapo­wie­dziana także w Kudo­wie w ter­mi­nie bli­skim 11 listo­pada.

 

Grze­gorz Sęk