Konferencja KOLOS 2017

Zamieszczony przez w dniu 05 grudnia 2017

Konferencja KOLOS 2017

Gościnna Sło­wa­cja przy­jęła licz­nych uczest­ni­ków kon­fe­ren­cji poświę­co­nej obser­wa­cjom gwiazd zmien­nych. Byli wśród nich prócz gospo­da­rzy przed­sta­wi­ciele Pol­ski, Ukra­iny i Węgier, przy­je­chał także astro­nom z Taj­lan­dii.
Obrady obej­mo­wały trzy sesje wykła­dów, z któ­rych warto pod­kre­ślić kilka.
Miro­slav FedurcoVitaly Breus omó­wili zna­cze­nie odkry­cia gwiazd pul­su­ją­cych w ukła­dach zaćmie­nio­wych, co daje nie­spo­ty­kane w innych przy­pad­kach moż­li­wo­ści roz­po­zna­nia modów pul­sa­cyj­nych dla nie­ra­dial­nych pul­sa­to­rów.
Alek­san­der Briu­kho­vet­skyi oraz Vadym Sava­ne­vych przed­sta­wili pro­gram CoLi­Tec – dar­mowe narzę­dzie do bie­żą­cego opra­co­wy­wa­nia obser­wa­cji foto­me­trycz­nych, które może zastą­pić popu­lar­nego, ale płat­nego Maxi­maDL.
Ste­fan Pari­mu­cha zachę­cał do korzy­sta­nia z bazy obser­wa­cji gwiazd zmien­nych, dostęp­nej na stro­nie SKVO – Slo­vak Vir­tual Obse­rva­tory.

Oży­wioną dys­ku­sje wzbu­dziły dwa wykłady. Mykhalo Skul­sky prze­ko­ny­wał, że nieco zmo­der­ni­zo­wana reguła Titiusa-Bodego ma swoje fizyczne zna­cze­nie w postaci fali sto­ją­cej, która w fazie for­mo­wa­nia Układu Sło­necz­nego wyzna­czyła poło­że­nie poszcze­gól­nych ciał. Zaś Volo­dy­mir Akh­me­tov, ana­li­zu­jąc ruchy wła­sne i pręd­ko­ści radialne gwiazd w Dro­dze Mlecz­nej według danych z róż­nych kata­lo­gów, okre­ślił pręd­kość rota­cji Galak­tyki w oko­licy Słońca na jedyne180 kilo­me­trów na sekundę, co czy­niło by zbędną hipo­tezę o ist­nie­niu ciem­nej mate­rii.
Wresz­cie w bar­dzo inte­re­su­ją­cym wykła­dzie Nata­lia Iva­nenko poka­zała na przy­kła­dzie pla­ne­to­idy (175706), że wsku­tek ist­nie­nia takich efek­tów nie­gra­wi­ta­cyj­nych, jak na przy­kład YORP, pla­ne­to­idy podwójne są dyna­micz­nie nie­sta­bilne w skali cza­so­wej rzędu setek milio­nów lat.

Ponie­waż w kolo­nic­kim Pla­ne­ta­rium zamon­to­wano nie­dawno pro­jek­tor całego nieba jako doda­tek do tra­dy­cyj­nej apa­ra­tury mecha­niczno-optycz­nej, obej­rze­li­śmy próbkę jego moż­li­wo­ści nieco zazdrosz­cząc gospo­da­rzom. Taki bowiem sprzęt w naszym nie­po­ło­mic­kim Pla­ne­ta­rium mógłby być uży­wany do zna­ko­mi­tego uzu­peł­nia­nia tra­dy­cyj­nych sean­sów.

Jedno popo­łu­dnie poświę­cone było jak zwy­kle na wycieczkę po oko­licy, tym razem orga­ni­za­to­rzy poka­zali nam dwie drew­niane cer­kiewki ura­to­wane od znisz­cze­nia nie­mal w ostat­niej chwili. Wra­że­nie zro­biła na nas zwłasz­cza cer­kiew gre­ko­ka­to­licka w Kal­nej Roz­toce, gdzie zacho­wał się nie tylko wspa­niały iko­no­stas, ale gdzie mogli­śmy wysłu­chać pre­zen­ta­cji i podzi­wiać kunszt śpie­wa­czy naszej prze­wod­niczki, która wyko­nała a capella serb­ską pieśń litur­giczną pocho­dząca sprzed kil­ku­set lat.

Jak w swoim tra­dy­cyj­nym pod­su­mo­wa­niu pod­kre­ślił Hen­ryk Bran­ce­wicz, wielką zaletą tej kon­fe­ren­cji była liczna obec­ność „astro­no­micz­nej mło­dzieży”, wśród któ­rej wyróż­niła się Agnieszka Gur­gul, stu­dentka kra­kow­skiego Uni­wer­sy­tetu Peda­go­gicz­nego, która przed­sta­wiła metody i wyniki obser­wa­cji pola­ry­me­trycz­nych w dzie­dzi­nie widzial­nej.

 

Dele­ga­cja MOA w kom­ple­cie

 

Uważni słu­cha­cze wykła­dów

 

Dys­ku­sje bywały zacięte

 

Ach, żeby i u nas był taki pro­jek­tor całego nieba

 

Nasza Dyrek­cja na wyso­kim pozio­mie

 

A stam­tąd widać póź­no­je­sienny kra­jo­braz

 

Grze­gorz Sęk