Astronomia…

…ma swoją muzę – to Ura­nia. Ma też wier­nych zwo­len­ni­ków, któ­rzy oso­bi­ście przed­sta­wiają Wszech­świat. Uży­wa­jąc zmy­słów wspo­ma­ga­nych nowo­cze­sną tech­niką docie­kają spraw eks­cy­tu­ją­cych, takich jak budowa i ewo­lu­cja gwiazd, skład che­miczny pla­net czy też przy­szłość Układu Sło­necz­nego. Sto­sują reguły mate­ma­tyki i prawa fizyki, dedu­ku­jąc warunki panu­jące w tak egzo­tycz­nych miej­scach jak czarne dziury i w tak wiel­kich odle­gło­ściach jak kwa­zary. Ura­nia to muza łaskawa, ale i wyma­ga­jąca – dopusz­cza do swo­ich tajem­nic jedy­nie wytrwa­łych.